Cenne centymetry w przedpokoju

Przedpokój zajmuje sporą część tego niezbyt dużego mieszkania. W związku z tym trzeba było tak zaprojektować całe wnętrze, by jak najlepiej wykorzystać niemal każdy centymetr kwadratowy powierzchni.
Dlatego w przedpokoju znalazła się między innymi biblioteczka na książki, które nie zmieściły się w pokoju. Jest też krzesło o tak nowoczesnej formie, że aż trudno uwierzyć, iż zostało zaprojektowane przed pięćdziesięcioma laty (przez duńskiego architekta Vernera Pantona). Do zawieszenia płaszczy służy stojący thonetowski wieszak o jeszcze starszym rodowodzie. Ale najważniejszy mebel w tym miejscu to zrobiona na zamówienie przepastna szafa - zajmuje ona całą długość ściany i sięga od podłogi do samego sufitu.

Jest schowkiem nie tylko na ubrania, ale również na wszelkie inne przedmioty, które nie powinny znajdować się na widoku, bądź których używa się rzadziej i nie muszą być stale pod ręką. Jest ona również najmocniejszym elementem kolorystycznym tego mieszkania. Pomalowano ją - tak jak jedną ze ścian w przedpokoju i drzwi wejściowe - na żywy cyklamenowy kolor, przyciągający wzrok i rozweselający to ciemne, pozbawione naturalnego światła pomieszczenie. Jednolitą płaszczyznę frontów szafy urozmaicają liczne otwory z pomalowanymi na zielono krawędziami. Otwory te nie są wyłącznie dekoracją - przede wszystkim służą wentylowaniu wnętrza szafy.

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Carmen Perez Zdjęcia: Rafał Lipski