Jesienne prace w ogrodzie

Przewidujący ogrodnik zaczyna myśleć o zimie już w sierpniu. Wtedy to rozsypuje nawozy jesienne, wysiewa nasiona na nawóz zielony, usuwa zaschnięte, a zwłaszcza porażone przez choroby części roślin. a gdy panuje susza - intensywnie podlewa byliny, krzewy i młode drzewa.

Awaryjne podlewanie

Gatunki wieloletnie przestały już rosnąć i jesienią muszą się wzmocnić. Powinny się więc porządnie napoić i zgromadzić w tkankach związki fosforu i potasu, a także mikroelementy. Składniki te wspomagają korzenie oraz procesy drewnienia tegorocznych przyrostów drzew i krzewów. Dzięki nim na gałęziach, w cebulach i karpach bylin zawiązują się pąki liściowo-pędowe oraz kwiatowe, które dotrwają do wiosny.

Gdy jesienią przez kilka tygodni ziemia pozostaje sucha, rośliny wieloletnie mogą poważnie ucierpieć. Ich powstające teraz pąki śpiące nie wykształcą się w pełni i zakłócony zostanie transport substancji odżywczych do korzeni i organów zapasowych. W konsekwencji rośliny mogą zimą zmarznąć. Najbardziej wrażliwe są gatunki wrzosowate (różaneczniki, kalmie, itp.) i iglaste, a także świeżo posadzaone okazy drzew i krzewów. Musimy im dostarczyć duże ilości wody, by wsiąkła do głębszych warstw gleby.

Jesienne nawożenie: mineralne

Od połowy sierpnia do końca września wokół roślin wieloletnich rozsypujemy nawozy, które mają w nazwie słowo: "jesienne" i nie zawierają azotu. Dostarczają one roślinom tylko składniki niezbędne w tym okresie. Uniwersalny nawóz jesienny przeznaczony jest dla większości gatunków ogrodowych. Na rynku są także odżywki dla poszczególnych grup roślin (wrzosowatych, iglaków itd.). Zamiast nich można użyć nawozu fosforowo - potasowego. Rozsypaną odżywkę delikatnie, nie uszkadzając korzeni, mieszamy z górną warstwą gleby.
Uwaga: nie przekraczamy dawek zalecanych na opakowaniu.

Jesienne nawożenie: organiczne

Takie nawozy są bardziej wartościowe od sztucznych, bo oprócz minerałów, dostarczają glebie także próchnicę, która poprawia jej napowietrzenie i możliwość zatrzymywania substancji pokarmowych.
Dojrzały kompost rozsypujemy pod roślinami; jesienią spełni on też funkcję dodatkowej warstwy chroniącej korzenie przed mrozem. Dobrze rozłożony obornik, (także pod postacią granulowaną) umieszczamy w dołkach przed sadzeniem drzew i krzewów, które przeprowadzamy w listopadzie, gdy rośliny stracą już liście. Zanim umieścimy w nich bryłę korzeniową, przykrywamy nawoz cienką warstwą gleby.

Jesienne nawożenie: wapnowanie

Nawozy wapniowe rozsypujemy tylko pod tymi roślinami, dla których gleba okazała się zbyt kwaśna (wcześniej badamy kwasomierzem jej pH). Dawkę ustalamy według zaleceń na etykiecie. Nie mieszamy ich z glebą aż do wiosny. Nie łączymy wapnowania z innymi rodzajami nawożenia.

Dobra rada!
Jesienią nie rozsypujemy nawozów stosowanych na wiosnę! Mają one zbyt wiele azotu, który pobudziłby wzrost pędów, a takie młode niezdrewniałe przyrosty mogą zimą przemarznąć.

Usuwanie zaschniętych resztek

Jesienią wiele roślin zasycha. Wycinamy je, wstępnie rozdrabniamy i wrzucamy do kompostownika. Podobnie robimy z opadającymi liśćmi. Jeśli jednak rośliny wcześniej chorowały, to ich resztki wyrzucamy do specjalnych worków, które w wyznaczonych terminach wywożą służby miejskie. Chodzi bowiem o to, by zarodniki grzybów chorobotwórczych, zimujące w liściach, nie przetrwały w ogrodzie.

Poniżej: W wycinaniu gałęzi pomoże sekator dźwigniowy FISKARS, ok. 220 zł. fiskars.pl


Fot. Fiskars