Rok ogrodnika

Oto druga część naszego kalendarium.

Sierpień

Drzewa i krzewy ozdobne. Kwitną hortensje, róże i powojniki, czerwienią się owoce jarzębiny.
Przestajemy nawozić drzewa i krzewy, aby nie pobudzać tegorocznych pędów do wzrostu i pozwolić im zdrewnieć przed zimą. Tylko wtedy będą miały szansę przetrwać zimowe chłody.
W razie upałów mocno podlewamy krzewy o płytkim systemie korzeniowym, zwłaszcza potrzebujące sporo wilgoci, takie jak: różaneczniki, azalie, hortensje, a także wrzosy.
Ostatni raz przycinamy żywopłoty, aby rany po cięciu zdążyły się dobrze zabliźnić do zimy.
Opryskujemy róże przeciwko czarnej plamistości i mączniakowi oraz wierzby przeciwko rdzy (wrażliwe są na nią zwłaszcza odmiany miniaturowe szczepione na pniu. Jeżeli na roślinach zauważymy mszyce lub gąsienice, stosujemy jeden z preparatów owadobójczych. Zabieg powtarzamy trzy razy w odstępach tygodniowych.
Iglaki. Przyrosty są już ciemnozielone, nie można ich odróżnić od zeszłorocznych. Na gałązkach starszych okazów zielenią się szyszki.
Druga połowa lata to najlepszy czas na sadzenie i przesadzanie iglaków, a także krzewów zimozielonych. Przed nadejściem zimy zdążą się dobrze ukorzenić i zimą nie zagrozi im przesuszenie. Młode krzewy kupowane w pojemnikach w ciągu kilku pierwszych dni po posadzeniu wymagają jedynie intensywnego podlewania. Rośliny z tzw. gołym korzeniem (wykopane z gruntu przed sprzedażą) trzeba nie tylko obficie nawadniać, ale też osłonić na dwa, trzy pierwsze tygodnie parawanem z agrowłókniny lub juty.
Byliny. Kwitną nachyłki, floksy, ostróżki i byliny cebulowe - lilie, mieczyki, kanny. Jeśli chcemy, by rośliny były silniejsze i wytwarzały stale nowe kwiaty, regularnie usuwamy te przekwitłe, aby nie dopuścić do zawiązywania się nasion, co osłabia roślinę.
Przygotowujemy podłoże pod wiosenne rośliny cebulowe, które będziemy sadzić za dwa, trzy tygodnie. Niektóre cebulki (m.in. zimowity, lilie białe, pustynniki i szachownice) trzeba sadzić już w drugiej połowie sierpnia, gdyż potrzebują trochę więcej czasu, aby się ukorzenić. Pustynniki i szachownice nie lubią nadmiaru wody w glebie, więc warto pod nie podsypać warstwę drenażu, np. grubego piasku lub żwiru.
Wysokie byliny (m.in. kosaćce, liliowce, złocienie wielkie, piwonie) rozmnażamy przez podział kęp. Najlepiej robić to w dzień pochmurny, a potem przez kilka następnych dni intensywnie rośliny podlewać.
Oczko wodne. Kwitną jeszcze grzybienie, łącznie baldaszkowate i żabieńce babki wodne. Ryby intensywnie żerują. Przy wysokiej temperaturze okolice oczka wodnego, zwłaszcza gdy działa fontanna lub kaskada, to najprzyjemniejsze miejsce w ogrodzie.
Usuwamy część szybko rozrastających się roślin, aby nie zarosły całej powierzchni wody.
W czasie upałów woda intensywnie paruje, więc co kilka dni trzeba ją uzupełniać.

Wrzesień

Drzewa i krzewy ozdobne. Staramy się już nie przycinać żadnych gałęzi, aby nie pobudzać roślin do wypuszczenia młodych pędów. Ich delikatne tkanki nie zdążyłyby zdrewnieć przed przymrozkami i z pewnością zostałyby uszkodzone przez mróz.
Nie nawozimy już roślin. Wprawdzie na rynku pojawiło się wiele nawozów tzw. jesiennych, ale nie wszystkie są zupełnie pozbawione azotu, więc szczególnie przy gatunkach ciepłolubnych stosujemy je z wielką ostrożnością - obniżamy dawki w stosunku do zalecanych.
Wrzesień to dobry czas nasadzenie iglaków. Najlepiej przyjmują się krzewy sprzedawane w pojemnikach. Przez kilka dni po zabiegu podlewamy je obficie.
Do końca miesiąca możemy jeszcze przesadzać iglaki, bo zdążą się ukorzenić przed zimą, co jest nie zbędne do dobrego przetrwania do wiosny. Gatunki o silnym wzroście zniosą to bez szwanku jedynie w ciągu 5 lat od posadzenia. Odmiany karłowe przyjmą się nawet po10 latach, jeżeli ich system korzeniowy nie zostanie za bardzo uszkodzony.
Ziemię wokół drzew, krzewów i bylin warto jesienią ściółkować kompostem lub obornikiem. Rozsypujemy go warstwą gr. ok. 10 cm i rozgrabiamy. Taka ściółka chroni korzenie przed mrozem, a wiosną stanowi dobry nawóz.
Kwiaty. Sadzimy cebulki tulipanów, narcyzów, hiacyntów i innych gatunków kwitnących wiosną. Warto co roku kupić choć kilka nowych cebulek, bo to one wydadzą w przyszłym roku najokazalsze kwiaty. Te rośliny lubią miejsca słoneczne, ale nie nadmiernie nagrzane i dość wilgotną ziemię o odczynie prawie obojętnym (6,5-6,8 pH).
Wykopujemy mieczyki, begonie bulwiaste, kanny i dalie oraz inne, mniej popularne letnie kwiaty cebulowe, np. eukomisy, acidantery, ismeny. Nie mogą one zostać na zimę w gruncie, bo są wrażliwe na mróz. Trzeba je przechować w miejscu chłodnym, ale z temperaturą powyżej 0°C. Po pierwszych przymrozkach należy obciąć zwarzone liście, wykopać bulwy oraz cebule i zostawić pod dachem na kilka dni. Gdy obeschną, czyścimy je, przesypujemy torfem i przenosimy do piwnicy.
Trawnik. Trawę kosimy nadal regularnie, ale zazwyczaj o tej porze roku rośnie ona wolniej, więc trzeba to robić nie częściej niż co 10-14 dni. Nie należy także tak często jej podlewać, chyba że wrzesień jest upalny.
Dobra rada!
Rośliny najlepiej rozsadzać w pochmurny dzień, aby ostre słońce nie zaszkodziło tym świeżo posadzonym.

Październik

Kwiaty. Pojemniki z gatunkami wrażliwymi na mróz, np. pelargoniami, fuksjami, zabieramy do pomieszczeń, gdzie temperatura nie jest zbyt wysoka (ok. 15°C). Wcześniej skracamy ich pędy do ok. 30 cm. Rośliny powinny spędzić tam całą zimę. Ważne, by docierało do nich sporo światła.
Sadzimy rośliny cebulowe.
Krzewy i byliny rosnące w pojemnikach podlewamy regularnie aż do momentu, gdy chwyci mróz. Potem robimy to w okresach odwilży. Roślin już nie nawozimy.
W drugiej połowie miesiąca należy po raz ostatni skosić trawnik i dokładnie wygrabić pozostałości po koszeniu. Przed zimą zaleca się wykonać aerację.
Oczko wodne. Wraz z nadejściem chłodów przestajemy karmić ryby, które będą coraz mniej aktywne, a rozkładający się pokarm może pogarszać jakość wody. Przed zimą rozciągamy nad powierzchnią wody siatkę zatrzymującą opadające liście.