Rynek: nawilżacze i grzejniki - małżeństwo z rozsądku

Wilgotność powietrza w pomieszczeniu powinna wynosić między 40 a 60 procent. Zimą, gdy działa centralne ogrzewanie, spada ona nawet do 20-25 procent, powodując problemy ze snem i ogólne pogorszenie się samopoczucia - bolą nas oczy, głowa, pierzchną usta. Nadmiernie wysuszona śluzówka przestaje być skuteczną barierą ochronną przed drobnoustrojami i nasza podatność na zachorowania wzrasta. Najprostszy domowy sposób na utrzymanie odpowiedniej wilgotności w mieszkaniu, czyli rozwieszanie mokrych ręczników, nie jest rozwiązaniem estetycznym ani skutecznym. Proponujemy albo efektowne, zawieszane na grzejnikach pojemniki z wodą albo nowoczesne nawilżacze, np. ultradźwiękowe, w których emitowane ultradźwięki rozbijają cząsteczki wody, tworząc delikatną mgiełkę.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.