Masowe kradzieże roślin z warszawskich kwietników. ''Przykro nam. Nie oszczędzili nawet kapusty ozdobnej''

Kradzież roślin zdobiących warszawskie kwietniki to już reguła. Wiosną znikają tulipany i bratki, latem pelargonie, a jesienią wrzosy. Reagujmy na takie objawy wandalizmu, nie przechodźmy obok nich obojętnie.

Sam Zarząd Oczyszczania Miasta bije na alarm i zachęca na swoim fanpejdżu do zgłaszania kradzieży roślin na policję lub na straż miejską.

Rzeczniczka ZOM Iwona Fryczyńska twierdzi, że kradzieże zdarzały się zawsze, ale nigdy na taką skalę. Zwraca uwagę, że takie zachowanie mieszkańców negatywnie wpływa na wizerunek miasta i podwaja koszty kwiatów.

Przykro nam i smutno. :( Około 800 jesiennych roślin padło łupem złodziei. Niemal ogołocone z wrzosów zostały kwietniki przy ul.Targowej i al.Solidarności. Zniknęły też chryzantemy z donic przy Dworcu Centralnym. Nie upiekło się również kapuście ozdobnej, z parku Skaryszewskiego skradziono kilkadziesiąt tych roślin. Ponadto zostały wyrwane dwa krzewy, tuja i berberys, rosnące przy kamieniu upamiętniającym kapelana Szymona Fedorońko w al.Solidarności. Sprawę zgłosiliśmy na policję. Prosimy - reagujcie! Dzwońcie do Straży Miejskiej - 986 lub na Policję - 112

Co na to mieszkańcy Warszawy? Poniżej dyskusja na fanpejdźu ZOM:

Monitoring z prawdziwego zdarzenia i łapy ucinać jak nic!
Chyba sadzenie chryzantem przed Wszystkimi Świętymi to nie najlepszy pomysł ...
Wystarczy nagroda pieniężna za wskazanie sprawcy
Dopiero co pochwaliliście się, że zasadziliście śliczne kapustki pod popiersiem Waszyngtona na rondzie. Ozdobione jesienną rosą wyglądają niesamowicie. Ale nie ma już dziewięciu kapustek :( I to na pewno nie jest sprawka zajęcy. Smutno.

A Wy macie jakiś pomysł na rozwiązanie problemu?