Po długiej zimie nadchodzi wiosna, a to oznacza, że wiele osób szuka naturalnych sposobów na ograniczenie liczby kleszczy wokół domu. Chemiczne środki nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem, szczególnie w ogrodzie, w którym bawią się dzieci lub przebywają zwierzęta. Na szczęście natura oferuje kilka roślin, których zapachu kleszcze zwyczajnie nie lubią.
Lawenda to jedna z najpopularniejszych roślin ozdobnych w ogrodach. Jej intensywny zapach działa relaksująco na ludzi, ale dla wielu owadów jest nieprzyjemny. Olejek lawendowy zawiera substancje, których kleszcze nie tolerują, dlatego rzadziej pojawiają się w miejscach, gdzie rośnie ta roślina.
Lawenda dobrze sprawdza się przy ścieżkach ogrodowych, tarasach oraz w pobliżu miejsc wypoczynku. Można ją także sadzić w donicach na balkonie. Dodatkową zaletą jest to, że przyciąga motyle i pszczoły, dzięki czemu ogród staje się bardziej przyjazny dla zapylaczy.
Zioła o silnym zapachu również mogą pomóc w ograniczeniu obecności kleszczy. Do najczęściej polecanych należą mięta oraz rozmaryn. Rośliny bogate w olejki eteryczne tworzą w ogrodzie zapachową barierę, która może zniechęcać kleszcze do przebywania w danym miejscu.
Mięta rośnie bardzo szybko i jest łatwa w uprawie. Rozmaryn natomiast dobrze sprawdza się w słonecznych miejscach i może być uprawiany zarówno w gruncie, jak i w donicach. Dodatkowym plusem jest możliwość wykorzystania tych ziół w kuchni.
Niektóre rośliny od dawna były wykorzystywane jako naturalna ochrona przed owadami. Jedną z nich jest wrotycz, który zawiera silne substancje odstraszające. Wrotycz pospolity od lat stosowany jest w ogrodach jako roślina, która pomaga ograniczać obecność kleszczy i innych owadów.
Podobne działanie przypisuje się także kocimiętce. Jej zapach przyciąga koty, ale wiele owadów, w tym kleszcze, stara się unikać miejsc, gdzie rośnie ta roślina. Kocimiętka jest również bardzo dekoracyjna i długo kwitnie.
Warto sprawdzić: Polacy nie chcą indukcji w nowych kuchniach. Nowa "niewidzialna" technologia jest hitem