Kocioł gazowy - bezpieczne ogrzewanie

Współczesne urządzenia gazowe tylko w niewielkim stopniu przypominają stare konstrukcje z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Mają one nie tylko wyższą sprawność, ale są też bezpieczniejsze w eksploatacji.

Jak wskazują statystyki, co roku kilkadziesiąt osób ginie z powodu zatrucia tlenkiem węgla (popularnie zwanym czadem). Powstaje on w wyniku niepełnego spalania paliw przy ograniczonym dostępie powietrza. W pomieszczeniach pojawia się na przykład z powodu nieprawidłowego działania wentylacji lub braku konserwacji urządzeń grzewczych. Już po kilku minutach przebywania w miejscu, w którym jego stężenie wynosi około 70%, dochodzi do nieodwracalnych zmian w organizmie.

Przy większej ilości tlenku węgla śmierć może nastąpić błyskawicznie. Co gorsza, nie występują żadne sygnały ostrzegawcze, jak bóle głowy czy nagła słabość, gdyż jest to gaz bezbarwny i bezwonny.

Przyczyny zagrożeń

Do zakłóceń w działaniu urządzeń grzewczych może dochodzić z kilku powodów.

Zatykanie kratek nawiewnych. Zwykle wiszące kotły gazowe umieszczane są w kuchniach i łazienkach. Jeśli urządzenia te mają otwartą komorę, to - aby właściwie pracowały - muszą mieć zapewniony nawiew świeżego powietrza przez kratkę nawiewną. Są to niemałe ilości, bo aż 25-30 m3 na godzinę. Zimą, szczególnie podczas dużych mrozów, powoduje to znaczne wychłodzenie pomieszczenia. Użytkownicy, chcąc temu zaradzić, zaklejają lub przesłaniają kratkę nawiewną. W wyniku tego, do kotła nie dopływa odpowiednia ilość powietrza i w spalinach zaczyna pojawiać się czad. Zostaje też zaburzone właściwe działanie wentylacji i część spalin może wypłynąć do pomieszczenia. Na szczęście, gazowe kotły atmosferyczne są wyposażone w czujnik ciągu kominowego, który w takich sytuacjach zamyka dopływ gazu do palnika. Gorzej, gdy urządzenie jest stare i wyeksploatowane. Wówczas czujnik ciągu może reagować z opóźnieniem. Bywają też sytuacje, gdy domowa "złota rączka" znalazła sposób na zablokowanie czujnika ciągu, by kocioł nie wyłączał się przy zamkniętych kratkach.

Przeróbki instalacji wentylacyjnej. Wiele osób, chcąc wzmocnić działanie wentylacji grawitacyjnej, montuje w kuchni lub łazience dodatkowe wentylatory wyciągowe. Wytwarzane przez nie podciśnienie jest o wiele wyższe od wartości ciągu panującego w kominie. Powoduje to wyciąganie spalin z kotła z otwartą komorą do pomieszczenia i ich "wędrówkę" po całym domu.

Brak doprowadzenia powietrza do kominka. Zgodnie z przepisami, do kominka trzeba doprowadzić powietrze w ilości co najmniej 10 m3/h na 1 kW mocy wkładu. Jeśli tego nie zrobimy, wówczas rozgrzany kominek może wytwarzać intensywny ciąg i zasysać powietrze do spalania przez komin kotła gazowego.

Brak przeglądów urządzeń gazowych. Wieloletnia eksploatacja kotła bez okresowej konserwacji powoduje zanieczyszczenie urządzenia. Często spaliny wręcz nie są w stanie przepłynąć przez wymiennik ciepła. Uchodzą wówczas z urządzenia poprzez boczną obudowę, omijając w ten sposób czujnik ciągu kominowego.

Poprawna eksploatacja instalacji gazowej

Aby w pełni bezpiecznie użytkować gazowe urządzenia grzewcze, należy przestrzegać następujących zasad:

- minimum raz w roku dokonywać przeglądów technicznych. Najlepiej, aby dokonujący tego fachowiec oprócz uprawnień energetycznych, był autoryzowanym serwisantem firmy;

- co najmniej dwa razy w roku kontrolować drożność przewodów spalinowych;

- dbać o czystość zarówno kratki nawiewnej, jak i wywiewnej;

- nie stosować wentylacji mechanicznej, gdy dom ogrzewa kocioł atmosferyczny zamontowany w kuchni lub łazience;

- po zamontowaniu dodatkowego źródła ciepła w domu, na przykład kominka, zadbać o doprowadzenie do niego osobnego nawiewu powietrza;

- wymieniając stary kocioł na nowy, wybierzmy nieco droższy, ale bezpieczniejszy model z zamkniętą komorą spalania lub kondensacyjny. Oba te urządzenia pobierają powietrze do spalania z zewnątrz osobną rurą. Poza tym, kocioł kondensacyjny charakteryzuje się bardzo wysoką sprawnością, dochodzącą nawet do 109%. Dzięki temu opłaty za ogrzewanie mogą być nawet o 15-20% niższe.

Więcej o: