Projekty domów: dom jak leśniczówka

Przytulny, murowany dom stoi tuż pod lasem, wśród sosen i brzóz. Powstał z potrzeby prostoty i spokoju, zainspirowany wspomnieniem domu dziadków właścicielki.

Metryczka domu

Autor projektu domu: Barbara Czyż, BM-Architekci

Powierzchnia użytkowa domu: 182 m² plus garaż wolno stojący z poddaszem

Powierzchnia działki: 1500 m²

Technologia: murowane dwuwarstwowe ściany, strop drewniany, dach kryty wiórem osikowym

Właścicielka tego domu jest jednocześnie jego projektantką. Budynek tworzyła z myślą o własnej rodzinie. - Forma jest efektem wspólnych decyzji, podejmowanych z mężem i synem - opowiada pani Barbara Czyż. - Mieliśmy piękną działkę, na której rosną sosny i brzozy, ważny był las, który jest „o krok”. Dlatego dom trochę przypomina leśniczówkę. Nastoletni koledzy syna pytali z niedowierzaniem, czy naprawdę mieszka tu na stałe - wspomina architektka.

Okiennice: nie tylko na upały

W okolicy, na sąsiednich działkach, stoją typowe dla polskiego krajobrazu, standardowe domy z białymi ścianami, czerwonymi dachami, z poddaszami użytkowymi pod spadzistymi dachami. Powstały w ciągu ostatnich 10-15 lat. Od otoczenia dom architektki i jej rodziny różni się detalami - ma okna skrzynkowe, okiennice, ozdobne obramowanie ganku. A przede wszystkim - dach kryty wiórem osikowym. Nie mógł się wyróżniać, a jednak zwraca uwagę na tle otoczenia. Dla właścicielki jest powrotem do dzieciństwa - w podobnym domu mieszkali jej dziadkowie na wsi nad Wieprzem.

Dom w sam raz dla rodziny

Dom miał być ani nie za duży, ani nie za mały - po prostu w sam raz. Wszystko jest tu przemyślane i dostosowane do potrzeb domowników. Właściciele lubią spędzać razem czas, jeść wspólnie posiłki, spotykać się z gośćmi. Strefa wejścia, sień jest duża - żeby wygodnie było się tu rozebrać, przywitać gości. Jest duży salon z pięknym, klimatycznym kominkiem i wyjściem na taras. Obok salonu jest częściowo otwarta kuchnia z dużym stołem. - W kuchni stół jest duży, bo tam jemy i gadamy. Nie lubię wielkich, pustych stołów, które czekają na przyjęcie, które odbywa się 3-4 razy w roku - mówi właścicielka. W domu nie ma więc osobnej jadalni. - Kiedy pojawiają się goście czy są święta, stół z kuchni jest rozkładany i przestawiany do salonu.

Na parterze jest też pokój-pracownia, która czasem zamienia się w pokój gościnny, i duże pomieszczenie gospodarcze - właściciele trzymają tu pralkę, deskę do prasowania, dużą szafę, wykorzystują też to pomieszczenie jako spiżarnię. Zamontowano tu również kocioł gazowy, dwufunkcyjny, oraz zbiornik na wodę. Wspomagają go zamontowane na połaci dachu kolektory słoneczne, które podgrzewają ciepłą wodę użytkową - właściciele opowiadają, że daje to bardzo konkretne oszczędności. W domu zaplanowano dwie łazienki - jedną na piętrze, drugą na parterze - obie obowiązkowo musiały mieć okna!

Odpoczynek, przestrzeń i widoki na piętrze domu

Kiedy przychodzi czas na odpoczynek, domownicy uciekają na piętro. Są tu dwie sypialnie, obie z garderobami. Duża, z balkonem, należy do syna. Mniejsza - do rodziców. Na podeście przy schodach wygospodarowano również bibliotekę z miejscem do pracy i czytania. Pomieszczenia są pięknie doświetlone, wręcz zalane światłem i otwarte na zewnętrzne widoki. Przez okna można podziwiać ogród i las. Częścią ogrodu jest duży taras - po kilku upalnych latach właściciele doszli do wniosku, że jego zadaszona część mogłaby być większa.

Dom jest funkcjonalny, ale też przytulny i ciepły - powstał w końcu ze wspomnień z dzieciństwa i inspiracji magicznymi leśniczówkami. Drzwi wewnętrzne i wbudowane meble są wykonane według projektu właścicielki architektki. We wnętrzach jest dużo światła i wybielanego drewna - pomieszczenia mają spójną kolorystykę i wyglądają przestrzennie. - Koniecznie chcieliśmy mieć prawdziwy drewniany strop. Jest z sosnowego drewna, bardzo go lubimy - opowiada właścicielka. - Na piętrze, nad sypialniami i biblioteką, jest otwarta przestrzeń, widać jętki. Połacie dachu wykończone są wybieloną sosnową boazerią.

Sprawdzone rozwiązania

Właściciele mieszkają w tym domu już kilka lat, więc z perspektywy czasu łatwo im ocenić, jakie rozwiązania sprawdziły się najlepiej. Są zadowoleni z funkcjonalności domu, wielkości pokoi - i wielkości całego domu. Za znakomitą decyzję uważają przeznaczenie dużego pokoju dla syna. Kochają też swój drewniany sufit i ganek, na którym można posiedzieć w towarzystwie rodziny i rodzinnego psa, który ma tu swoją budę. Świetnie sprawdzają się okiennice - pięknie wyglądają i doskonale chronią dom w czasie upałów. W domu jest ciepło w zimie i chłodno w lecie - dzięki dobrze rozwiązanemu ociepleniu i prawidłowo zaplanowanej i sprawnej wentylacji grawitacyjnej.

Budując dom, zdecydowali się na garaż wolno stojący, który pełni też rolę przestrzeni magazynowej. - Chcieliśmy mieć wygodną przestrzeń na przechowywanie sprzętu sportowego, opon samochodowych, sprzętu ogrodowego i stolarskiego - i jesteśmy bardzo zadowoleni, choć pewnie garaż mógłby mieć wrota szersze o 10-15 cm, żeby było łatwiej wyciągać rowery. Nie chcieliśmy garażu w bryle domu, ze względu na złe proporcje takich budynków - wyglądają jakby najważniejszym mieszkańcem był samochód.

Co dziś właściciele by zmienili? - Chciałabym mieć dodatkowe, osobne wejście do pracowni, tak żeby móc wchodzić do niej i z domu, i niezależnie z zewnątrz - mówi właścicielka. - Pewnie zastanowilibyśmy się też nad pokryciem dachu. Wiór osikowy świetnie izoluje, w domu jest cicho i ciepło, ładnie też wygląda. Jednak mocno się zniszczył przez te 10 lat, myśleliśmy, że będzie bardziej trwały.