Schowków nigdy dość - aranżacja mieszkania

Sylwia i Krzysztof postanowili przebudować swoje nowo zakupione mieszkanie, aby poprawić jego funkcjonalność, dzięki czemu lepiej dopasują późniejszą aranżację do swoich potrzeb. A czego potrzebowali najbardziej? Dużej ilości schowków!

Mieszkanie znajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Czteropokojowe lokum już w chwili zakupu, mimo wielu zalet, zdradzało też parę wad. Największą z nich była niewystarczająca ilość miejsc, w których można zaplanować miejsce do przechowywania. Wąskie korytarze uniemożliwiały wstawienie szaf ubraniowych o pełnej głębokości, a garderoba miała tak małą powierzchnię, że bardziej nadawała się na składzik gospodarczy. Drugi problem stanowiły łazienki - obydwie tak ciasne, że korzystanie z nich na co dzień wiązałoby się z dużym dyskomfortem. Tego nowi właściciele nie mogli zaakceptować, dlatego postanowili, że mieszkanie trzeba poddać przebudowie.

O pomoc w przeprowadzeniu zmian Sylwia i Krzysztof zwrócili się do Małgorzaty Górskiej-Niwińskiej z Pracowni Architektonicznej MGN. Projekt zakładał poszerzenie korytarzy i powiększenie łazienek kosztem sąsiadujących z nimi pomieszczeń. Była to jednak niewielka strata w porównaniu do korzyści, jakie udało się osiągnąć!

Gospodarze najlepiej czują się w neutralnej kolorystyce, taką też wybrali do swojego nowego mieszkania. Wnętrza utrzymane są w nowoczesnym stylu, a całość - za namową projektantki - została ożywiona pojedynczymi akcentami w mocniejszych kolorach. Efekt? Ponadczasowa aranżacja, która sprzyja wypoczynkowi i z pewnością prędko się nie znudzi!

CZĘŚĆ DZIENNA

Meble w części dziennej zostały rozmieszczone w taki sposób, aby umownie podzielić przestrzeń pod względem funkcjonalnym. Dodatkowo sofę w salonie ustawiono plecami do aneksu kuchennego, dzięki czemu ewentualny rozgardiasz towarzyszący gotowaniu jest z salonu niemal niewidoczny.

Na ścianie z telewizorem znalazła się meblowa kompozycja składająca się z szafek i półek w dwóch kolorach. Taki zabieg sprawił, że całość nie tylko ciekawie wygląda, ale i nie przytłacza wnętrza.

Jadalnia znajduje się w pobliżu aneksu kuchennego. Niewielki stół w razie potrzeby można rozłożyć powiększając dwukrotnie powierzchnię blatu, dzięki czemu przy stole będzie mogło usiąść nawet dwanaście osób. Barek, którego funkcję spełnia przedłużony blat roboczy w kuchni, to drugie miejsce, w którym można zjeść posiłek, czy wypić kawę.

Zabudowa kuchenna ma kształt litery U. Znalazło się tu dużo pojemnych szafek. Wnękę zabudowano od podłogi do sufitu - dzięki frontom w białym kolorze całość jest niemal niewidoczna.

PRZEDPOKÓJ

W poszerzonym przedpokoju wstawiono szafy ubraniowe robione na zamówienie. Wnękę zajęła szafka na buty z tapicerowanym siedziskiem. Zastosowanie jasnych kolorów oraz dużego lustra na jednej ze ścian sprawiło, że wnętrze wydaje się dwa razy większe.

SYPIALNIA

Szafa ubraniowa znalazła się również w sypialni. Aby można było swobodnie otwierać jej drzwi, trzeba było zrezygnować z szafek nocnych. Ich funkcję przejęła płytka szafka z blatem i półkami umieszczona za zagłówkiem. Bezpośrednio z sypialni można przejść do jednej z łazienek.

ŁAZIENKI

Łazienki umownie podzielono na "męską" i "damską". W pierwszej znajduje się obszerna kabina prysznicowa bez brodzika, umywalka, sedes i dwa schowki. Zaaranżowano ją w ciemniejszych kolorach, co wyróżnia ją na tle aranżacji całego mieszkania. Druga łazienka utrzymana jest w jasnej kolorystyce, która sprzyja relaksowi. W zabudowie meblowej ukryto pralkę i kosz na pranie.

POKÓJ DZIECKA

W pokoju córeczki główną dekorację stanowi pas tapety w kropki, który przechodzi ze ścian na sufit. Aranżacja będzie stopniowo uzupełniana o kolejne meble - z czasem pojawi się tutaj biurko do nauki i półki na książki.