Mortadela na bicepsie czyli zmywalne tatuaże

Bardzo polskie tatuaże na które każdy zwróci uwagę.

Zmywalne tatuaże wracają do łask. Te które chcemy wam przedstawić są absolutnie wyjątkowe. Dzięki temu, że ozdoby te łatwo zmywa się wodą, można naprawdę zaszaleć. Raz na ramieniu możemy mieć wytatuowany paprykarz szczeciński a raz węgielki i napis "koks grzeje".

Kalkomanie powstały dla łódzkiego sklepu "Pan tu nie stał". Pierwszy zestaw zaprojektowała grupa "Fajne Chłopaki" czyli Maciej Lebiedowicz i Łukasz Zbieranowski. Znajdziemy tu np. literkę "ą", kłos zboża czy słowo "cześć".

Drugi zestaw zmywalnych tatuaży stworzył Robotata czyli Paweł Piekarski. Tutaj też nie ma miejsca na nudę. Na arkuszu znajdziemy np. znanego z "Teleranka" koguta, stylizowany napis "mortadela" oraz bociana.

Arkusze mają wielkość 11/18 cm. Jeden zestaw tatuaży kosztuje 10 zł. Dostępne są w sklepie pantuniestal.pl

Zobacz też

Wystrzałowy design>>

Drewniana sztuka Rona>>

Renault Twingo w rękach artystów>>

Więcej o: