-
Pościel w serca prosto z Pinteresta. Walentynkowy must-have od Sinsaya jak z 5-gwiazdkowego hotelu
Sto procent bawełny, piękny design i perfekcyjne wykończenie. Sinsay nieustannie udowadnia, że domowe akcenty z najwyższej półki mogą iść w parze z niską ceną, a ich walentynkowa kolekcja skradła redakcyjne serca. Prezentujemy nasz must-have do sypialni.
-
Koniec minimalizmu: akcenty z PRL-u znowu w naszych domach. Powrót misy z kolorowego szkła Murano
Po latach dominacji prostoty i neutralnych barw do wnętrz wracają przedmioty z charakterem. Szkło Murano, już nie relikt przeszłości, a oczko w głowie polujących na niebagatelny design, pojawia się na sklepowych półkach w odmienionej wersji. Jeśli tak jak my, żyjesz w nostalgii do koloru, form i faktur, z pewnością zauroczy cię falista misa marki Dekoria, która jest nowoczesną intepretacją raczkującego trendu na weneckie szkło.
-
Powrót kultowego fotela Liska. Klasyk PRL w nowej, luksusowej odsłonie od Edinos
Fotel "Lisek" to jeden z tych mebli, które mimo upływu lat wciąż zachwycają proporcjami, funkcjonalnością i niepodrabialnym stylem. W czasach PRL-u był stałym bywalcem w wielu polskich domach i stał symbolem praktycznego wzornictwa. Dziś wraca w wielkim stylu, a za jego odrodzenie odpowiada marka Edinos - zachowując ducha oryginału, lecz dostosowując go do współczesnych oczekiwań wnętrzarskich.
-
Ceramika z duszą. Ten jeden detal sprawia, że wnętrze wygląda jak z katalogu
Wygląda jak z luksusowej willi nad jeziorem Como, ale możesz go mieć u siebie już za niewiele ponad 100 zł. Ręcznie malowany pojemnik ceramiczny od Villa Italia zachwyca nie tylko designem, ale i historią, którą w sobie niesie. Dlaczego warto mieć w domu choć jeden taki przedmiot? Spieszymy z odpowiedzią.
-
Złoto wraca do jadalni. Talerze, sztućce i obrusy, które ożywią wnętrze. Akcenty jak z Wersalu
Jadalnia skąpana w złocie to obraz luksusu niczym z Wersalu. A jednak błysk nie jedno ma imię. W 2026 złote akcenty wracają do nas zarówno w klasycznej, jak i minimalistycznej odsłonie, a ich urok wcale nie kończy się na salonie.