Meble ze stali i drewna. Nowojorska awangarda w polskich manufakturach

Wioleta Bednarczyk
11.02.2020 16:21
Stal i drewno, czyli industrialny towar z nowojorskich loftów. Dziś powstaje z niego świetny polski design - minimalistyczny, pełny luzu i nadal modny. Urzeka prostą formą i budzi zainteresowanie już nie tylko miłośników industrialnych klimatów. Chętnie nabywają go fani stylu boho, vintage czy skandynawskiego.

Stal, drewno, cegła, beton to aranżacyjna podstawa nowojorskich loftówStal, drewno, cegła, beton to aranżacyjna podstawa nowojorskich loftów Fot. Shutterstock

– Mniej znaczy więcej – to była ulubiona maksyma niemieckiego architekta Ludwiga Miesa van der Rohe, a jednocześnie główny temat jego architektonicznej twórczości. Dziś uważany za prekursora minimalistycznego wzornictwa, w którym najważniejsza była prostota i dbałość o perfekcyjną formę prac – zarówno w projektach mebli, jak też budynków. To nie był jedyny ojciec prostej i formalnej architektury. Le Corbusier, wybitny przedstawiciel modernizmu, słynny architekt, krytyk, teoretyk i publicysta, który w latach 40. również przyczynił się do stworzenia nowego stylu w architekturze – brutalizmu. Nazwa pochodzi od francuskiego określenia „brut”, co oznacza surowy – Corbusier stosował ją w odniesieniu do wykorzystywanych materiałów. Czy styl industrialny, z najważniejszymi materiałami – stalą, drewnem, betonem, cegłą – jest następstwem dwóch opisanych nurtów architektury, a może ich połączeniem?

Industrialny penthouse, w którym klimat tworzą przede wszystkim mury z cegły, betonowy sufit i podłoga, drewniane belki, także wielka przestrzeń z ogromnymi oknamiIndustrialny penthouse, w którym klimat tworzą przede wszystkim mury z cegły, betonowy sufit i podłoga, drewniane belki, także wielka przestrzeń z ogromnymi oknami Fot. Shutterstock

Loft bez sztucznych efektów i fałszywych wizji

To przede wszystkim ogromna przestrzeń pofabryczna lub magazynowa, wielkogabarytowe przeszklenia o surowym stylu, odsłonięte kable, rury, nieotynkowane ceglane ściany czy betonowe powierzchnie. Zdarzają się też lofty w hutach i browarach. Często charakteryzuje je bardzo surowa aranżacja, pełna stalowych elementów, mebli o prostej formie oraz industrialnego oświetlenia. Wszystkie łączy też nieszablonowa wizja wnętrza, luz w aranżacji, który pokochała nowojorska bohema w latach 50. ubiegłego wieku. Jako pierwsza doceniła surowy urok pofabrycznych przestrzeni, czyli loftów, które adaptowała na mieszkania i pracownie artystyczne.

Nadal najpopularniejszymi pozostają lofty z nowojorskiej dzielnicy SoHo, na dolnym Manhattanie. Kiedyś, mniej więcej do około lat 80. XX w. były tańszą alternatywą dla lokali mieszkalnych. Dziś kosztują krocie (nawet ok. 18 milionów dolarów) i pożądają ich prawie wszyscy. W każdym wydaniu, starym i nowym. Nie chodzi tylko o modę, świetną lokalizację i życie w centrum wydarzeń. SoHo lofty mają swój niepowtarzalny, niebanalny klimat, który tworzą przede wszystkim mury z cegły oraz wielka przestrzeń z ogromnymi oknami. Jest też mnóstwo architektonicznych detali, tych z historią, w stylu industrialnym, które świadczą o dawnym przeznaczeniu budynków. Także nowoczesnych rozwiązań, które pozwalają na pełną funkcjonalność.

Minimalistyczny loft, w którym dominują biel, beton oraz meble ze stali i drewna.Minimalistyczny loft, w którym dominują biel, beton oraz meble ze stali i drewna. Fot. Shutterstock

Polecamy spacer promenadą High Line w Nowym Jorku, by zobaczyć loftowy projekt pracowni Polscheck and Partners – James Standard Hotel. Także po Brooklynie, ulicą Mckibbin, gdzie pięciopiętrowe szwalnie z 1936 r. przebudowano na loftowe apartamenty, które dziś znamy z różnych wydarzeń kulturalnych oraz filmów. Kręcono tu na przykład sceny do filmu „Quiet City” Aarona Katza.

Moda na lofty zawitała do Europy w latach 80. ubiegłego wieku. Pierwsze z nich powstały w Londynie. A już pod koniec XX wieku stały się popularne w całej Europie Zachodniej. W Wiedniu przerobiono starą gazownię na apartamenty zwane Gasometer, we Włoszech rewitalizowano fabryki włókiennicze. Podobnie było w Paryżu, Berlinie, Rotterdamie. Rosnąca popularność loftów w dużych miastach i braki pofabrycznych, starych przestrzeni do ich adaptacji skłoniły wielu inwestorów oraz deweloperów do stworzenia nowych budynków o przemysłowej stylistyce. W Polsce powstał m.in. Woronicza Qbik, Elektrownia Powiśle, Centrum Praskie Koneser, Feniks w Soho Factory w Warszawie, lofty Młyn na krakowskim Zabłociu i wiele innych.

Lofty kojarzą się z niezależnością, wolnością i awangardą, dlatego zyskały sobie tak wielu fanów, którzy chętnie aranżują swoje wnętrza z użyciem pofabrycznych dekoracji oraz mebli o surowej i minimalistycznej formie, wykonanych ze stali i drewna. Nawet jeśli zamieszkują tylko 50-metrowe mieszkanie, a nie wielki loft pozbawiony sztucznych efektów i fałszywych wizji. To też przyczyniło się do wyróżnienia dwóch rodzajów loftów: hard i soft. Pierwsze znajdują się w poprzemysłowych przestrzeniach. Drugie to soft lofty – mieszkania w zwykłym bloku, które tylko aranżowane są w pofabrycznym klimacie. Jedne i drugie wciąż cieszą się popularnością. Choć trendy wnętrzarskie ciągle ewoluują i tworzą modę na nowe aranżacje przestrzeni.

Soft loft, w którym jedną ze ścian udekorowano płytkami z lica cegły.Soft loft, w którym jedną ze ścian udekorowano płytkami z lica cegły. Fot. Shutterstock

Każdy czas ma swój design. W XXI wieku łączymy stare wzornictwo z nowym oraz lekkie formy z solidną stolarką

Stal i drewno to materiały ponadczasowe, które chyba nigdy nie wyjdą z mody. W duecie tworzą świetny design, który potrafi się wpisać w klimat wielu różnych aranżacji. Są też stosunkowo niedrogie i wykonane solidnie. Dlatego wciąż znajdują się na top liście światowego i polskiego wzornictwa użytkowego, dekorując najróżniejsze domy. Meble ze stali i drewna widać w aranżacjach: boho, etno, minimalistycznych, skandynawskich, retro czy vintage. Dlatego co roku przybywa coraz więcej małych manufaktur, które pomimo powielania wzorów nadal rozwijają się i prężnie działają. Także w Polsce. 

Customform i Modesto Design prezentują designerskie kolekcje ze stali i drewna. Produkty wyróżnia estetyka i często niebanalne rozwiązania. Dla tej drugiej marki – liczy się też dobra cena. 

Designerskie krzesło z metalu i drewna - Lena Customform. To wyjątkowy mebel, który świetnie łączy nowoczesność z klasyką.Designerskie krzesło z metalu i drewna - Lena Customform. To wyjątkowy mebel, który świetnie łączy nowoczesność z klasyką. Fot. Customform

Industrialnymi, minimalistycznymi, solidnie wykonanymi meblami ze stali i drewna dębowego może się pochwalić Caya Design, polska marka z Torunia. Kolekcja nosi nazwę Loft – to stoły, stoliki i ławy kawowe w różnych rozmiarach i kształtach. Są też stoliki pomocnicze i regały, które odnajdą się w towarzystwie wielu innych mebli. Marka specjalizuje się też w projektowaniu i produkcji mebli inspirowanych włoskim stylem.

Industrialne meble z kolekcji Loft od polskiej marki Caya DesignIndustrialne meble z kolekcji Loft od polskiej marki Caya Design Fot. Caya Design

Różnorodne meble tworzy również Mag Haus – pracownia spawalnicza, która na zamówienie produkuje też schody oraz ściany ze stali i szkła. Marka konsekwentnie i intensywnie wyszukuje też perełki polskiego i europejskiego wzornictwa z lat 1930–1980, które potem poddaje profesjonalnej renowacji. Od tego zaczęła swoją działalność. 

Są też inne świetne polskie manufaktury z bardzo szerokim asortymentem ze stali i drewna. To Regalia, Rekoforma i Take Me Home. Warto do nich zajrzeć. 

Jest wielu dużych producentów, jak Signal, którzy nieustannie podążają za wnętrzarską modą, by spełnić oczekiwania klientów. Są też firmy z okrojonymi kolekcjami. Ofertę industrialnych stołów i stolików kawowych przedstawiają Meble Krysiak, Woodica, Miloni. Natomiast półki wiszące, regały i stoliki można znaleźć u marki Affek Design (należącej do firmy Mondex). 

Meble ze stali i drewna mają z pewnością swój złoty czas, już od dobrych kilku lat. To potwierdza dobrą robotę, jaką wykonują rodzime manufaktury. Dlatego warto znać ich oferty, często mają też dobre promocje. 

Komentarze (4)
Zaloguj się
  • urwiss

    Oceniono 4 razy 2

    Bardzo podoba mi się ta zagrzybiona ściana z pierwszej fotki. Styl brud en français :).

  • matamzimu

    Oceniono 5 razy 1

    pospawana ramka a na tym deska. przynajmniej grzyb nóżek nie zeżre. kolekcja powinna się nazywać 'nocny stróż na złomowisku'.
    to dzięki takim projektom powstało hasło 'mniej znaczy nudniej'.
    a nie paczy wam się ta deska?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX