Hałasy, Muszelki, Skoczki. Tych ikon designu poszukujemy nawet na śmietnikach

Wioleta Bednarczyk
13.04.2021 19:42
Hałasy, Skoczki, Muszelki czy Zydle były jednymi z najpopularniejszych krzeseł XX wieku. Dziś ponownie ich poszukujemy na targach staroci, w internetowych sklepach, a nawet na śmietnikach. To świetnie wykonane wzornictwo, które dziś można odrestaurować, by ozdobić nim własną jadalnię lub sprzedać za krocie. Są też modele reaktywowane przez polskie marki. Wszystko przez sentyment do dawnych lat i modę na produkty z historią. Coraz więcej Polaków chce mieć niebanalne i ponadczasowe wnętrza, które przy okazji przywołują pozytywne wspomnienia z dzieciństwa.

Polskie krzesła doczekały się statusu ikon designu. Mamy sporo świetnych projektów, którymi zachwycamy się po latach. To dzięki naszym wielkim wizjonerom wzorniczej sztuki użytkowej, którzy potrafili dostrzec w nich coś więcej, a nie wyłącznie mebel do siedzenia. Drewniane krzesła o ponadczasowej stylistyce ponownie zachwycają designerów i miłośników stylowych wnętrz. Nie chodzi wyłącznie o modę na PRL. W nowoczesnych domach również jest dla nich miejsce, ponieważ wiele polskich krzeseł ma piękną, ponadczasową i uniwersalną linię wzorniczą, która świetnie wpisuje się w styl wielu różnych aranżacji. Z dumą można je postawić nie tylko w jadalni, ale również w salonie, domowym biurze czy sypialni. Dlatego grono polskich marek, które chętnie reaktywują meble sprzed lat, stale się powiększa. Nie brakuje również zbieraczy, którzy zaglądają do osiedlowego śmietnika, fanów pchlich targów i fanatyków internetowych aukcji, na których za bezcen można kupić designerskie perełki sprzed lat. O których mowa? Krzesła typu "5912", "Hałasy", "Skoczki", "Muszelki", "Zydle" są nie tylko praktycznymi i modnymi meblami, ale wartościową sztuką użytkową. Przedstawiamy top 5 polskich krzeseł XX wieku. 

Stylowe krzesła do jadalni o ponadczasowym designie.Stylowe krzesła do jadalni o ponadczasowym designie. Fot. Shutterstock

"Hałasy" były najpopularniejszymi krzesłami PRL-u

"Hałasy", a przez wielu nazywane również "Grzybkami" to polskie krzesła typu 200-190, które zaprojektował profesor Rajmund Teofil Hałas – wybitna postać rodzimego wzornictwa. Zaczął karierę jako mistrz stolarstwa w fabryce ojca, a skończył jako projektant i profesor nadzwyczajny, który wyedukował wielu projektantów. Doświadczenie stolarskie zdobyte w rodzinnym i dobrze prosperującym zakładzie stolarskim, który prowadził najpierw jego dziadek, a potem ojciec, edukacja w poznańskiej PWSSP na Wydziale Architektury Wnętrz czy stypendium za granicą, m.in. w Instytucie Sztuk Przemysłowych w Helsinkach, zaowocowały również niebanalnymi projektami mebli o skandynawskiej estetyce. Drewniane krzesło typu 200-190, z tapicerowanym siedziskiem i oparciem, które powstało w 1963 roku, zrobiło wielką furorę na polskim rynku meblarskim. Model regularnie produkowano przez co najmniej 10 lat. Można było go nabyć wraz z zestawem Violetta, segmentowym KH-13 oraz Jawor. Dziś krzesło 200-190 nadal stanowi inspirację dla wielu designerów i jest bardzo pożądane przez miłośników polskiego wzornictwa. 

Nowe "Hałasy" zostały reaktywowane przez markę 366 Concept, a wcześniej produkowano je w Paczkowskich Fabrykach Mebli, potem w paczkowskim zakładzie nr 5 Opolskich Fabryk Mebli w Głuchołazach. Tak jak było to dawniej, można je zamówić w różnych wersjach tapicerowania. Dzisiejsze "Hałasy" dostępne są też w wielu modnych kolorach i materiałach obiciowych, m.in. bouclé, który jest hitem 2021 roku. Pięknie dekorują domowe jadalnie i kawiarnie, dodając ponadczasowego stylu. 

Krzesło 200-190, które zaprojektował Rajmund Teofil Hałas.Krzesło 200-190, które zaprojektował Rajmund Teofil Hałas. Fot. 366 Concept

Krzesło "5912" w duńskiej stylistyce lat 60. i 70. XX wieku

Krzesło typu 5912 produkowała w latach 60. Zamojska Fabryka Mebli. Swoją ergonomiczną, subtelnie elegancką i ponadczasową formą przypomina wiele duńskich modeli z tego okresu, które obecnie można nabyć w wielu sklepach internetowych z meblami vintage. Warto też poznać ofertę polskich marek Fameg i Paged. Krzesła Finn i Yesterday łudząco je przypominają. 

"Skoczek" – to krzesło oddaje hołd polskim sportowcom

Polskie krzesło Skoczek (GFM-57) zaprojektował w 1965 roku Juliusz Kędziorek – absolwent Wydziału Architektury PWSSP w Gdańsku (1955). Znany był również z innych projektów. Jego krzesło GFM-22 i fotel GFM-87 były masowo produkowane w Gościcińskiej Fabryce Mebli. Los jednak chciał, że jego ulubiony projekt, który powstał z inspiracji do skoków narciarskich, pomimo sukcesu na wystawie w Poznaniu w 1966 roku i nagrody za dobry design i funkcjonalność, nie trafił do produkcji w Gościcinie (GFM). Natomiast od 1966 roku krzesło Skoczek produkowała Zamojska Fabryka Mebli, dla polskich i zagranicznych klientów. Podczas tworzenia krzesła GFM-57, projektant inspirował się skokami narciarskimi, które odbywały się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Podłokietniki miały nawiązywać swoimi kształtem do skoczni narciarskiej, a sama nazwa była pewnego rodzaju nagrodą dla zasłużonych polskich skoczków. Dziś krzesło Skoczek to ikona polskiego designu. W 2011 roku było częścią ekspozycji Muzeum Narodowego w Warszawie, która prezentowała polską sztukę użytkową lat 60. XX wieku.

Jak "Muszelka" pojechała na pierwszą wystawę do Paryża, to już nie wróciła

Polskie krzesło z dziurką, które jej projektantka, jedna z najsłynniejszych kobiet polskiego designu – Teresa Kruszewska – nazwała "Muszelką", na nowo rozkochało w sobie miłośników ponadczasowego designu. W latach 1960-1979 było częścią kolekcji "Jerzy", którą produkowały Bydgoskie Fabryki Mebli. W jej skład wchodził też stół, fotel, leżanka oraz półki nastawne. Choć kultowa "Muszelka", która powstała w 1956 roku szybko osiągnęła sukces, także międzynarodowy, to nie doczekała się masowej produkcji. Pierwsze 25 sztuk pojechało na wystawę do Paryża i już stamtąd nie wróciło. Francuzi wszystko wykupili. W Polsce powstała jeszcze kolejna, ale niewielka partia krzeseł. Stolarze narzekali, że to wymagający, pracochłonny mebel. Formowano go z jednego płata sklejki, w którego siedzisku wycinano charakterystyczną dziurkę. Na oparciu znajdował się też igielitowy oplot. 

Krzesło 'Muszelka' z 1956 roku, które produkowała w dwóch wersjach kolorystycznych Spółdzielnia Artystów ŁAD.Krzesło 'Muszelka' z 1956 roku, które produkowała w dwóch wersjach kolorystycznych Spółdzielnia Artystów ŁAD. Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie (MNW)

Współczesne wersje są głównie tapicerowane i mają różnorodne kolory. To projekty wzorowane na "Muszelce". Bardzo przypominają również inne krzesło z dziurką, które zaprojektował w latach 50. XX wieku Oswald Haerdlt, dla czechosłowackiego zakładu Tatra Nabytok. 

"Zydle" miały być swojskimi krzesłami dla każdego

Te polskie krzesła powstały w 1945 roku. Zaprojektowali je Władysław Wincze i Olgierd Szlekys dla Spółdzielni Artystów ŁAD. Produkcja odbyła się kłodzkim zakładzie stolarskim, z polskich gatunków drewna, m.in. sosny i jesionu. "Zydle" miały być krzesłami dla każdego Polaka, którego miała zachęcić prosta forma i lekka konstrukcja z odrobiną rustykalności. Dziś te polskie krzesła ponownie są bardzo modne. 

Kultowe 'Zydle', które powstały dla Spółdzielni Artystów ŁAD.Kultowe 'Zydle', które powstały dla Spółdzielni Artystów ŁAD. Fot. Meblostan

Więcej o: