"Szukałem swojego miejsca, a świat wydawał się być poza Polską". O życiu i porcelanie Marka Cecuły

Wioleta Bednarczyk
Historię życia i ceramiki pisał na kilku kontynentach. Uciekł z Polski za marzeniami, a także z obawy przed tym, co spotkało jego bliskich. Kiedy w 1998 roku zmarła księżna Diana, wymyślił rozbity talerz z jej portretem. Popękane kawałki białej porcelany wykorzystał do uhonorowania bohaterów World Trade Center. Do dziś przełamuje schematy pracy twórczej, za co wielokrotnie został nagrodzony w Polsce i na świecie. Oto artysta, ceramik, pedagog, który za pomocą sztuki pragnie naprawić świat. Mistrz porcelany - Marek Cecuła.

Marek CecułaMarek Cecuła fot. archiwum artysty

"Chciałem spróbować czegoś innego. Szukałem swojego miejsca, a świat wydawał się być poza Polską. Najpierw kręciłem się po Europie, zwiedzałem, ale nie miałem pieniędzy i nie znałem języków. Nie chcąc wracać do Polski, popłynąłem statkiem do Izraela" – mówi Marek Cecuła, dziś uznany ceramik, artysta, pedagog, kurator i laureat licznych nagród. W wieku 16 lat zdecydował się na samotną podróż do Izraela. To była dobra decyzja. Mieszkał też w Brazylii, i USA, gdzie założył studio Modus Design i galerię Contemporary Porcelain. Potem wrócił do Polski. W 2012 roku powołał do życia Design Centrum Kielce, a zaledwie rok później Ćmielów Design Studio. Teraz jest szansa na lepsze poznanie jego twórczości, zarówno sztuki użytkowej, jak również projektów artystycznych. Do dnia 31 sierpnia 2021 w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie można zobaczyć wystawę "Marek Cecuła. Współczesna Porcelana 1970 - 2021". 

Geometryczna kolekcja Domus, którą zaprojektował Marek Cecuła.Geometryczna kolekcja Domus, którą zaprojektował Marek Cecuła. Fot. Instagram @cmielowdesign

Z Kielc do Jerozolimy, potem do Brazylii, USA i Polski. Pokonał długą drogę, ale dziś jest mistrzem porcelany

Marek Cecuła urodził się 23 kwietnia 1944 roku w Częstochowie, do 16 roku życia mieszkał w Kielcach. Stąd wyjechał do Izraela, zupełnie sam, w poszukiwaniu nowego, lepszego jutra. Trafił do Jerozolimy, do Havat HaNoar HaTzioni w dzielnicy Katamon, miejsca, w którym spotkał inne żydowskie dzieci ocalałe z Holokaustu (gdyby nie wojna, miałby też inne nazwisko, po ojcu - Motele Kohnie). Tu można było mieszkać i uczyć się, także ceramiki artystycznej, którą polubił i kontynuował w Jerozolimie przez trzy lata, aż do obowiązkowej służby wojskowej. Potem zamieszkał w kibucu w Galilei, niedaleko Nazaretu. Pochłonięty ceramiczną pasją, tu postanowił otworzyć pierwsze studio ceramiczne, w którym uczył innych, ale jednocześnie sam dokształcał się u uznanych izraelskich ceramików, m.in. rzeźbiarki Gduli Ogen. To był nowy, artystyczny początek, który następnie zaprowadził Marka Cecułę do wsi Yad Binyamin, w której mieszkali i spotykali się aktorzy, malarze, jubilerzy i ceramicy. Jednak trwający w Izraelu stan wojenny, wpłynął na kolejną przeprowadzkę, tym razem do Kurytyby na południu Brazylii, gdzie otworzył studio przy fabryce porcelany Schmid. Po dwóch latach poczuł chęć kolejnej zmiany:

Ja cały czas zajmowałem się ceramiką, ale czułem, że świat jest gdzieś indziej, że ważne rzeczy dzieją się dalej

W 1976 roku przeprowadził się do Nowego Jorku. W dzielnicy SoHo (potem na Brooklynie) otworzył studio Modus Design, które pod taką samą nazwą działa dziś w Polsce, a wraz z żoną, także galerię Contemporary Porcelain, w której promowali współczesną, alternatywną porcelanę i ceramikę różnych artystów z Europy (dostępną wówczas jedynie w fabrykach). Z tym miejscem trafili jak nikt inny. Szybko pojawiły się zamówienia największych sklepów, potem produkcja na skalę przemysłową, a amerykańskie i europejskie gazety nie przestawały o nich pisać. Wraz z wielkim sukcesem pojawiła się też chęć powrotu do Polski, do której przeprowadził się pod koniec lat 90. ubiegłego wieku. 

Jego tragiczna przeszłość zaistniała w teraźniejszości, ale w pięknych formach ceramicznych

Dziś Marek Cecuła posiada tytuł profesora, a cennym doświadczeniem, które zdobywał w różnych miejscach, dzieli się ze studentami prestiżowych uczelni artystycznych, m.in. w Royal College of Art w Londynie. W latach 1985-2004 pełnił funkcję dziekana Wydziału Ceramiki w Parsons School of Design w Nowym Jorku, a od 2004 do 2010 był profesorem gościnnym w National Academy of the Arts w Bergen.

W twórczości bardzo ceni sobie subtelny przekaz wzbudzający emocje. Marek Cecuła jest mistrzem porcelany, która w niebanalny sposób łączy sztukę użytkową z dekoracyjną. Jego najpopularniejsze kolekcje to m.in. asymetryczna i kolorowa "Colorware Dinnerware Set" (1990), która powstała z fascynacji twórczością włoskiego kolektywu Memphis czy zestaw filiżanek i dzbanków z geometrycznymi wzorami, które "wtapiają się" w tacę - "Interactive set". Jest też kolekcja składająca się z dwóch małych kubków i dużego dzbanka w czarno-białe pasy "Zig Zag Teapot", miseczki w kształcie kół i krzyżyków "Criss Cross". Do bestsellerów należą również pogniecione naczynia, cukiernice przypominające pieńki, a solniczki i pieprzniczki - kamienie, kubki "Random" z trzema cyframi, seria "Klocki", geometryczny zestaw do kawy i herbaty "Form and Color", "Qubus II", innowacyjny "Domus" na sól, pieprz i oliwę, także wiele innych projektów.


Marek Cecuła stworzył też porcelanę w stylu japońskim, art déco czy wzory typowe dla Bauhausu. Kiedy zmarła księżna Diana, wymyślił rozbity talerz z jej portretem o nazwie "Diana" (1998). Natomiast po 11 września 2001 roku, kiedy doszło do zamachu na World Trade Center - pracę "Podium", w której wykorzystał popękane kawałki białej porcelany. Była hołdem dla bohaterów tego tragicznego wydarzenia. Każdy projekt Marka Cecuły to wynik eksperymentalnych technik produkcyjnych i wyjście poza powszechnie znane schematy pracy twórczej. Dlatego po pewnym czasie postanowił również tworzyć nie tylko porcelanę stołową, ale inne przedmioty codziennego użytku. Powstały "Skatologie" (1993) i "Higiena"(1995), czyli rzeźby przedstawiające porcelanowe umywalki i sedesy. Formą nawiązywały do ludzkiej anatomii, były też odpowiedzią na kryzys społeczny związany z AIDS. Marek Cecuła stworzył też elementy z serii "Erotic" (2000), które zawierały erotyczny podtekst.

Marek Cecuła to artysta bez ograniczeń. W 2012 roku stworzył futurystyczny projekt, który nazwał "Seeds" ("Ziarna"). Składał się z kilkudziesięciu ceramicznych pojemników, które wypełnił zestawem niezbędnym do przetrwania (m.in. produktami spożywczymi, różnymi substancjami, narzędziami) i postanowił zakopać w wybranych miejscach na świecie. Wymyślił sobie, że pomogą kiedyś uratować ludzką cywilizację. 

"Artysta w przemyśle"

W 2013 roku Marek Cecuła stworzył pracownię wzorniczą Ćmielów Design Studio, której filozofią jest współpraca projektantów z fabrykami. Sam ruch określa nazwą "artyści w przemyśle". W studiu, z rąk młodych i uznanych artystów, za pomocą nowoczesnych technologii, powstają oryginalne projekty, które produkuje polska fabryka "Ćmielów", posiadająca ponad dwustuletnie doświadczenie. To porcelana użytkowa i dekoracyjna, która jest połączenie sztuki i przemysłu. 

Kolekcja Qubus II, którą zaprojektował Marek Cecuła.Kolekcja Qubus II, którą zaprojektował Marek Cecuła. Fot. Instagram @cmielowdesign

Marek Cecuła jest autorem wielu wystaw w Polsce i na świecie. Jego prace są częścią ekspozycji największych muzeów świata, m.in. American Craft Museum w Nowym Jorku, Victoria & Albert Museum w Londynie, Los Angeles County Museum of Art, Museum of Fine Arts w Bostonie czy Smithsonian National Museum of Art w Waszyngtonie. Znajdują się też w Belgii czy w Norwegii. Marek Cecuła wciąż się nie zatrzymuje, uczy, tworzy i rozpowszechnia dobrą sztukę w imię zasady "im więcej będzie kreatywnych ludzi, tym lepszy będzie nasz świat". Podpisujemy się pod tym i zapraszamy na wystawę "Marek Cecuła. Współczesna Porcelana 1970 - 2021" do Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Wspaniale prezentuje się zarówno ekspozycja, która powstała w Nowym Jorku, jak też ta pod brandem Ćmielów Design Studio. W każdej jest coś zaskakującego i nieoczywistego. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.