Hoya, monstera, paprotki i geranium to rośliny, które biły rekordy popularności w polskich domach. Wymieniane się szczepkami było pewnym rytuałem, a te na ogół łatwo się przyjmowały, dlatego też królowały w urzędach, szkołach, świetlicach, jak i domach. Bardzo popularny był też asparagus, nazywany polskim szparagiem. Po latach zapomnienia teraz znowu powraca do łask.
Na tle innych roślin zielonych to prawdziwy oryginał. Najczęściej spotykamy się z dwoma jego odmianami: pierzasty i gęstokwiatowy. Oprócz uprawy doniczkowej używa się też go do bukietów ciętych. "Szparag" pierzasty wygląda jak istna zielona chmurka, ponieważ rośnie wertykalnie.
Drugi wariant ma niewielkie miękkie igiełki, a gałązki zwisają. Obie odmiany są bardzo dekoracyjne. Trend na kwiaty rodem z PRL-u przypomniał nam o tym, jak efektowna jest to roślina. Oprócz wyglądu ma też inne zalety: niewielkie wymagania, choć podstawy jej uprawy trzeba jednak poznać.
Najlepiej czuje się na stanowiskach pełnych rozproszonego światła. Wymaga stale wilgotnej gleby, ale nie toleruje też zalania, dlatego też najlepiej glebę sprawdzać palcem nieco głębiej. Jeśli dojdzie do przesuszenia korzeni, to asparagus szybko zżółknie i obsypie się. Dobra informacja jest jednak taka, że szybko się regeneruje. Uwielbia zraszanie, które możemy praktykować całkiem często. Asparagusa należy regularnie zasilać nawozem, jednak połową zalecanej dawki. To bardzo ważne.
Zobacz też: Najpiękniejszy manicure na 2023 rok. Lato będzie stało pod znakiem takich paznokci!