Balkon to często jedyna zewnętrzna przestrzeń relaksu, do której dostęp mają mieszkańcy bloków. Nic więc dziwnego, że bardzo często balkony w blokach aranżowane są jako miejsca do jedzenia, picia porannej kawy, czytania książek czy zwykłego codziennego wypoczynku. Posiadacze balkonów w blokach, w odróżnieniu od osób dysponujących własnymi przydomowymi tarasami, muszą mierzyć się z kilkoma ograniczeniami, które znacząco zmniejszają „obszar" jego wykorzystania.
Z pewnością wiele osób doskonale zdaje sobie sprawę z zakazu hałasowania czy też zakazie urządzania grilla na blokowym balkonie. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że każe grzywny mogą podlegać także inne, mniej oczywiste rzeczy. Do jednej z nich należy opalanie się!
Coraz cieplejsze dni zdecydowanie zachęcają do wyjścia na balkon i „złapania" kilku promieni letniego słońca. Niestety czynność jaką jest opalanie się na własnym balkonie ma swoje pewne ograniczenia. O ile z pewnością nie będzie problemem zażywanie słonecznych kąpieli się w stroju kąpielowym, szortach i topie czy nawet nieco bardziej odsłoniętym bikini, to opalanie się toples nie jest dozwolone.
Opalanie się zupełnie, lub w przypadku kobiet także częściowo, nago, podlegać może pod artykuł 140 kodeksu wykroczeń. Mówi on bowiem:
Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
Jeśli więc lubimy opalać się w taki sposób, aby na naszym ciele nie pozostawały żadne białe miejsca od np. stroju kąpielowego, zgodnie z prawem nie powinniśmy robić tego na balkonie.
Przeczytaj także: TOP 5 kosmetyki pielęgnacyjne na lato. Bez nich twoja kosmetyczka się nie obejdzie