Co zrobić ze skoszoną trawą? Sprawdź, dlaczego warto dać jej drugie życie!

Skoszona trawa, znana również jako pokos, to idealna okazja do wykorzystania jej w twoim ogrodzie. Nie pozbywaj się jej, a zobaczysz, że te właściwości szybko ci się odwdzięczą!

Lato to idealny moment na koszenie trawnika w ogrodzie, co jest nie tylko dbaniem o jego wygląd, ale również szansą na wzmocnienie go z właściwościami pokosu. Skoszona trawa nie powinna od razu lądować do śmieci! Możesz ją wykorzystać w celach ekologicznych, które przełożą się na lepszy porost roślin, kwiatów, jak i samego trawnika w twoim ogrodzie. Jak sprytnie wykorzystać skoszoną trawę w tym celu? Podpowiadamy!

Skoszona trawa, czyli pokos. Twój naturalny pomocnik w ogrodzie!

Daj skoszonej trawie drugie życie, zamieniając ją w naturalny i ekologiczny nawóz. Pokos jest świetnym surowcem organicznym, który bogaty jest w takie związki, jak azot, który przetwarza organizmy glebowe w próchnicę. To dzięki temu procesowi możesz cieszyć się żyzną i urodzajną glebą, w której bez problemu posadzisz różnorodne gatunki roślin i kwiatów! Jak zamienić pokos w naturalny nawóz?

Proces zamiany skoszonej trawy w urodzajny nawóz nazywa się mulczowaniem. Wystarczy rozdrobnić skoszoną trawę i rozsypać ją na trawniku, aby ta mogła zacząć proces ekologicznej przemiany w próchnicę. Należy przy tym pamiętać o kilku zasadach, aby całość przebiegła sprawnie!

O czym warto pamiętać przy nawożeniu ogrodu skoszoną trawą?

Mulczowanie rób w słoneczne dni i pamiętaj o stosunkowo długich przerwach w następnym nawożeniu. Kładzenie pokosu podczas deszczu, jak i robienie tego zbyt często mogłoby spowolnić porost nowej trawy i wprowadzić pokrytą część trawnika w stan gnicia, co miałoby negatywny wpływ na resztę roślin.

A skoszoną trawę, która nie została użyta do pierwszego mulczowania pozostaw na następny raz w suchym i przewiewnym miejscu! Dzięki temu twój ekologiczny nawóz się nie zmarnuje i będzie zdatny do ponownego użycia.

Czytaj też: Mączlik w domu? Ten niepozorny owad może narobić dużych szkód. Tak pozbędziesz się go bez chemikaliów

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.