Każdy z tych krajów ma w sobie coś unikalnego, ale jedną z najbardziej charakterystycznych jest pod tym względem Portugalia. Kto choć raz przeszedł się uliczkami Lizbony, Porto czy Sintry zwrócił z pewnością uwagę na pewien niecodzienny element, który rozgościł się na stałe na fasadach mijanych budynków, we wnętrzach kościołów i pałaców, na ławach i fontannach, stacjach metra, a nawet w prywatnych domach. Mowa o azulejos - wszędobylskich ceramicznych płytkach. Przyzwyczajeni do ich obecności jedynie w łazience (i ewentualnie w kuchni) Polacy mogą po przyjeździe na wakacje przeżyć nie lada szok - azulejos są dosłownie wszędzie. Wielobarwne, mieniące się w oczach geometryczne to nie tylko ozdoba - to także sposób opowiadania historii. Właśnie dlatego często przedstawiają religijne, mitologiczne czy historyczne motywy, albo po prostu mówią więcej o przeznaczeniu miejsca.
Skąd one w ogóle się wzięły? Ich historia nie jest do końca jasna - prawdopodobnie ponad tysiąc lat temu przywieźli je ze sobą podczas najazdów Mauretańczycy. Moda na "polerowany kamień" (z arabskiego "al-zulayj") najpierw wybuchła w Andaluzji, a potem przeniosła się do Portugalii i to tam rozkwitła w pełni. Monumentalne kompozycje do dziś są tam najważniejszą narodową formą sztuki. Choć patrząc na azulejos zwykle skupiamy się na warstwie wizualnej to jednak dzięki ich właściwościom tyle portugalskich zabytków przetrwało do dziś - ceramika, odporna zarówno na wilgoć i jak i na słońce jest bowiem niezwykle trwałym materiałem. Nie topi się, nie pali, nie odkształca, nie mają na nią wpływu ani woda, ani większość domowej chemii. Dzięki temu, że bardzo trudno ją zarysować czy zetrzeć może bez problemu służyć latami bez uszczerbku na wyglądzie - niewiele innych materiałów może pochwalić się takimi zaletami.
Świetnie nadają się na zewnątrz, ale i do środka - biało-niebieskie wzory dodają pomieszczeniom lekkości i jasności, a te w kontrastowych kolorach stanowią kontrapunkt dla stonowanego wnętrza. W świecie iberyjskim i śródziemnomorskim to właśnie kuchnia jest miejscem, w którym spędza się najwięcej czasu i prawdziwym sercem domu - jasna i przestronna, a to wszystko za sprawą naturalnego światła odbijanego właśnie we wszechobecnej ceramice. Możemy wprowadzić ją i do naszego "serca" nie uciekając się do generalnego remontu, a w znacznie mniej inwazyjny sposób - i dekoratorzy wnętrz wyszli bowiem naprzeciw powszechnemu zachwytowi. Dla przykładu - kolekcja Ariete Capri zawiera w sobie m. in. poręczny ekspres do kawy, blender kielichowy, wyciskarkę do cytrusów, toster i robota kuchennego, a wszystkie one pokryte są charakterystycznymi wzorami w odcieniach bieli, żółci i niebieskiego. Motywy te pojawiają się także na ceramicznych czajnikach z linii CONCEPT Arte - choć tutaj przypominają bardziej chaotyczną mozaikę w stylu boho. Z zależności od tego, jak nasza kuchnia jest obecnie wyposażona i udekorowana możemy zdecydować się na jeden lub więcej elementów w tym stylu i wytypować kilka miejsc, w których umieszczone będą pasowały najlepiej. Warto zwrócić uwagę na padające z okna światło ustawiając przedmioty tak, by odbijały go jak najwięcej.