Żywiołem Lwów jest ogień, a szczęśliwą gwiazdą Słońce, nic więc dziwnego, że w ich wnętrzach nie brakuje wszelkich odcieni żółci i pomarańczy. W wybieranej przez nie palecie dominują jasne, ciepłe barwy pasujące do pełnej blasku osobowości. Tonują zaś z nimi najczęściej burgund, ciemna zieleń, granat, a nawet czerń - to one najlepiej tworzą iście królewski klimat. Akcenty kolorystyczne nie muszą koniecznie skupiać się na ścianach - atmosferę można podkręcić złotymi akcesoriami, np. świecznikami, wazonami, żyrandolami czy ramami obrazów i zdjęć (ich ściany są prawdopodobnie nimi poobwieszane, Lwy bowiem są niezwykle sentymentalne i czułe na sztukę). Mile widziana jest też nieco mniej błyszcząca, ale nie mniej przykuwająca uwagę miedź idealna do ram i okuć mebli, czy oprawy stojących lamp. Nie dajmy się jednak zwieść - Lwy nie są zwolennikami taniego blichtru w zagraconych przestrzeniach pełnych kiczowatych dekoracji. One mają swoją klasę i choć często zdarza im się przesadzać, to zawsze w granicach dobrego smaku - z taką dozą pewności siebie po prostu wiele uchodzi na sucho. To wszystko prowadzi nas nieuchronnie do Art Deco - pochodzącego z dwudziestolecia międzywojennego stylu, który wydaje się być istnym odbiciem lwiej duszy. Miesza się on z nieco późniejszym amerykańskim Regency Modern inspirowanym złotą (sic!) erą Hollywood. Ze związku tych dwóch nurtów powstaje glamour, ale bez krztyny bez tandety, szyk bez przesady. Odważne kontrasty, lakierowane powierzchnie odbijające światła, oryginalne ozdoby - każdy detal jest zaprojektowany tak, by był zauważalny, ale nie przytłaczający.
Przyjrzyjmy się teraz temu właśnie, co Lwom uchodzi na sucho - barokowemu rozmachowi. Wnętrze ich domu to prawdziwy teatr. To prawdopodobnie tam znajdziesz złote sztukaterie (już wiesz, kto je kupuje), tapety z wymyślnymi ornamentami, kryształowe żyrandole, obrazy, rzeźby, a nawet kolumny. To tutaj w centrum salonu będzie pyszniła się wielka (i jaka wygodna!) kanapa "tron", to tutaj w sypialni znajdziesz lustro w rozmiarze XXL z ozdobną ramą (idealne do selfie) i wolnostojący wieszak z kreacjami jak z żurnala, to tutaj zobaczysz pierwszy w swoim życiu baldachim nad łóżkiem. I co więcej - to wszystko będzie do siebie świetnie pasować i wcale a wcale nie będzie dla ciebie nieprzyjemne i przytłaczające. Będziesz zadawać sobie pytanie - jak to możliwe? Przecież ja bym sobie w życiu czegoś takiego nie wstawiła do domu, a tutaj mi się podoba! To właśnie lwia magia - to po prostu weterani eklektyzmu, łączenia ze sobą pozornie niepasujących elementów tak, by tworzyły spójną i miłą dla oka całość.
W mieszkaniu Lwa jednak liczy się nie tylko to, co widzi oko, ale i co czują palce - to niezwykle zmysłowi ludzie. Spodziewaj się więc pluszu, weluru, aksamitu, jedwabiu, satyny, sztucznego futra, frędzli, makram - wszystkiego, co sprawi, że będziesz chciała zatopić się w tym wnętrzu jeszcze głębiej. Wszechobecne miękkie tkaniny prawdopodobnie przesiąknięte będą delikatnym, a jednak zauważalnym aromatem ambry, oudu lub róży unoszącym się w powietrzu - gdzieś, nawet nie wiesz gdzie ukryte jest orientalne kadzidełko. Tęsknota za dżunglą wyraża się w obecności roślin - ale nie takich zwykłych, malutkich, wciśniętych gdzieś na parapecie. Tutaj też ma być z rozmachem - Lwy postawią na palmy, monstery, figowce, najlepiej w dużych donicach lub na zdobionych podstawkach. Nie zabraknie także zwierzęcych printów tu i ówdzie - to w postaci obicia, to zasłony, to rzeźby na komódce, to pawiego pióra wetkniętego w wazon. Lwy nie boją się centek, panterek, pasków i za nic mają, czy są modne - to one są modą. Nie potrzebują potwierdzenia z zewnątrz, czy coś powinno im się podobać czy nie - i to jest właśnie najważniejsza inspiracja.