O ten festiwal Luiza Fijałkowska-Segit i Dorota Ozimek, pasjonatki sztuki i założycielki Fundacji Szpilka, walczyły od dawna.
- Na co dzień tworzymy przyjazną przestrzeń dla wszystkich, którzy tęsknią za artystycznym flow. Przełamujemy schematy i bariery międzypokoleniowe, wierzymy że kreatywność to naturalna cecha człowieka, a my jesteśmy od tego byście ją w sobie odkryły - piszą na stronie fundacji na portalu Patronite. - Przez 12 lat istnienia Fundacji Szpilka zawiązało się milion przyjaźni i powstała cała społeczność silnych kobiet, którym nie straszna blokada twórcza czy siwizna - taka jak nasze! - podkreślają z uśmiechem.
Ten duet twórczy prowadzi nie tylko lekcje rysunku i malarstwa czy warsztaty artystyczne, ale także organizują wystawy i wykłady o historii sztuki skupiając się na zapomnianych artystkach. To właśnie tym ostatnim poświęcony jest tegoroczny Nieustający Festiwal Historii Sztuki w Lublinie. Rozpoczął się on w lipcu i potrwa aż do października, jednak gwóźdź programu zbliża się wielkimi krokami - najwięcej wydarzeń zostało zaplanowanych bowiem na weekend 23-24 sierpnia.
FHS powstaje nie tylko w głowach założycielek Szpilki, ale i we współpracy z nietuzinkowymi osobami ze świata historii sztuki - artystkami, krytyczkami, blogerkami czy kuratorkami.
Festiwal będzie rozgrywał się w trzech lokalizacjach na terenie Lublina, wszystkie w zasięgu kilku-kilkunastominutowego spaceru od siebie. Budynek Teatru Starego stanie się domem dla pokazu mody historycznej (Fundacja Berliguardo) oraz debaty "Jak poznać się na sztuce?" - na to pytanie odpowiedzą prof. Maria Poprzęcka, dr Grażyna Bastek, dr Małgorzata Michalska-Nakonieczna, prof. WSPA i dr Edyta Frelika z UMCS-u.
W głównej siedzibie Fundacji Szpilka zaś (przy ul. 3 maja) będziemy mogli za to nauczyć się, jak "czytać" obrazy (prof. Michalska-Nakonieczna), posłuchać o męskości-kobiecości ekspresjonizmu abstrakcyjnego (dr Frelik), przyjrzeć się skandynawskiej sztuce północy (Emiliana Konopka) oraz poznać lepiej twórczynie nurtu art-brut (Justyna Stasiek-Harabin).
Na całą sobotę zaś (23 sierpnia) najlepiej wybrać się na Grottgera - w Lubelskim Centrum Konferencyjnym Łukasz Wiącek wtajemniczy nas w obrazy obecnie znów niezwykle popularnej Tamary Łempickiej. Później pisarka Sylwia Ziętek odpowie na zaczepne pytanie "Dlaczego w Polsce nie było wielkich artystek?". Znana krytyczna i autorka Sonia Kisza wytłumaczy zaś, "jak sztuka i mówienie o niej może pomóc w walce o równość" i poprowadzi panel dyskusyjny z udziałem z Justyny Stasiek-Harabin, Emiliany Konopki i Łukasza Wiącka.
Kobiety piszą historię na nowo
- Czeka nas naprawdę inspirująca podróż przez dzieła, biografie i idee, które pokazują, że sztuka kobiet to nie margines, lecz centrum kultury. Niech ta edycja będzie początkiem nowej narracji - pełnej, różnorodnej, sprawiedliwej. Przywracamy brakujące rozdziały historii sztuki - obiecują organizatorki.
Festiwal Historii Sztuki to wbrew pozorom nie wydarzenie niszowe - Szpilka kieruje je do do szerokiej publiczności, łącząc rozległą wiedzę panelistek z przystępną narracją wolną od skostniałego, trudnego do zrozumienia przekazu. Bycie specjalistką w swojej dziedzinie absolutnie nie wyklucza ciągłej miłości i pasji do sztuki - a tą zarówno gospodynie, jak i gościnie festiwalu dzielą się hojnie i bez ograniczeń. Ma to wyraz również w fakcie, że wszystkie wydarzenia w ramach FHS są darmowe, a wstęp na nie - wolny.