W tym artykule skupiłam się jednak na najczęściej odwiedzanym miejscu w domu, czyli na salonie. To tam pijemy kawę samotnie lub w towarzystwie, pracujemy i relaksujemy się. Właśnie dlatego warto zadbać, aby ta przestrzeń była przytulna. Te dodatki wprowadzą miłą i ciepłą atmosferę, która od razu wprawi cię w dobry nastrój.
W każdym salonie znajduje się kanapa, fotel albo inne miejsce do siedzenia. To duży mebel, który przyciąga uwagę i zajmuje sporo przestrzeni, dlatego warto go udekorować miękkim kocykiem i wygodnymi poduszkami. Najbardziej uniwersalnym kolorem do dekoracji jest zdecydowanie beż, a w Sinsay znajdziesz go pod dostatkiem.
Koc możesz po prostu złożyć albo narzucić na sofę czy fotel - stworzy przyjemny klimat, a przy okazji zakryje ewentualne plamy, które niestety często towarzyszą tym meblom. Poduszki sprawiają, że na kanapie od razu chce się usiąść, a pojedyncze świetnie wyglądają także na fotelu. Dywan natomiast zamyka przestrzeń, wypełnia ją i dodaje większego komfortu pod stopami. W salonie zdecydowanie warto mieć choć jeden.
Małe dekoracje - doniczki, lampki, lustra czy misy na drobiazgi - potrafią odmienić atmosferę całego pomieszczenia. Minimalizm jest dziś wyjątkowo modny, bo pasuje do każdego stylu. Świetnym przykładem jest nieregularne lustro - niewielkie, ale przyciągające uwagę i bardzo oryginalne.
Małe lampki to moim zdaniem absolutna konieczność w każdym mieszkaniu - wieczorem robią niesamowity klimat, kiedy chcemy się odprężyć i odpocząć od mocnego światła. Alternatywą może być girlanda, którą można zawiesić tam, gdzie akurat mamy ochotę. A zwykła misa na drobiazgi? To prawdziwe małe cudo - nawet jeśli trzymamy w niej tylko klucze, to i tak ciągle przyciąga wzrok, chociażby podczas porannej kawy.