Deszcz za oknem, chai latte w kubku, miękkie poduszki. Nadeszła era jesieniar!

"Jesieniara" to termin znany i obecny w internecie od lat opisujący osobę, jak sama nazwa wskazuje, z prawdziwą obsesją na punkcie pory roku, która właśnie ma się rozpocząć. To one słuchają wielogodzinnych składanek kawiarnianego jazzu, piją chai latte i korzenną herbatę z ogromnych kubków, robią maratony filmowe zawinięte po uszy w wełniany koc na mięciutkiej kanapie. Patrząc za okno pozostaje nam tylko jedno - dołączyć do nich.
zdjęcie poglądowe
fot. Shutterstock

Kino domowe w klimacie hygge

Filmowy maraton w takie deszczowe jesienne wieczory to prawdziwy must - najlepiej wybrać do tego jakąś franczyzę z wieloma częściami. Idealnie nada się "Władca pierścieni" (koniecznie wersja reżyserska), "Harry Potter" (szczególnie środkowe części) czy nieśmiertelny "Zmierzch" (oczywiście oglądany ironicznie). Owiń się miękkim kocem, zapal kilka świec o zapachu cynamonu lub wanilii, a do tego naszykuj miseczkę popcornu albo gorącą czekoladę z piankami - i już masz gotowy mały seans w domowym kinie. Do takiego wieczoru nada się idealnie oglądany ciągiem cały sezon serialu, na który od dawna czekałaś - my ostatnio pochłonęłyśmy w ten sposób "Wednesday". Jeśli jednak masz za sobą cały dzień pracy i wolisz po prostu zamknąć oczy i się odprężyć, znajdź jakiś ciekawy, lekki podcast na interesujący Cię temat (może o podróżach, psychologii albo komediowy?) – i pozwól, żeby głos prowadzących Cię ukołysał. Zgaś światło, zostaw tylko ciepłą lampkę i rozsiądź się wygodnie. To świetny sposób na wyciszenie po całym dniu. 

zdjęcie poglądowe
zdjęcie poglądowe fot. Shutterstock

Idealny czas na sztukę

Możesz też odpalić sobie na słuchawkach ulubiony album muzyczny i przesłuchać go w całości, bez przewijania piosenek - mało kto słucha dziś artystów w ten sposób, a to naprawdę bardzo dobra droga do docenienia ich bardziej. A może sama grasz na jakimś instrumencie i ostatnio nie było jakoś czasu tak po prostu, dla własnej przyjemności, zagrać sama dla siebie? Rozejrzyj się za dawno odwlekanymi pasjami. Weź do ręki ten notes, te farby, tą gitarę, o której myślisz już od dawna i poświęć chwilę swojej kreatywności - napisz parę stron pamiętnika, narysuj coś dla zabawy, stwórz moodboard. Jesienna aura i dźwięk deszczu mogą być zaskakująco inspirujące, nawet jeśli "dzieło" zostanie tylko dla ciebie. Nie ma w tym nic złego - kapitalizm wmówił nam, że każdą pasję musimy zmieniać w źródło zarobku. Tymczasem sztuka wcale nie musi być produktywna - ma po prostu nas cieszyć. Co cieszy ciebie? Zastanów się i sięgnij po to. 

zdjęcie poglądowe
zdjęcie poglądowe fot. Shutterstock

A może tą od dawna zaniedbywaną i spychaną na dalszy plan "rzeczą", którą odwlekałaś, było Twoje ciało?  Włącz spokojną playlistę, przygotuj pachnącą maseczkę, mięciutkie skarpetki i ulubiony balsam. Zrób sobie herbatę z imbirem i cytryną, otul się kocem i daj sobie chwilę tylko dla siebie. Nawet na kanapie można stworzyć małe spa, które ukoi ciało i głowę.

Coś dla intro- i ekstrowertyka

Jeśli nie spędzasz wieczoru sama, to Twoja kanapa może zmienić się w idealne miejsce na wieczór planszówkowy, DND lub karciany. Do tego koniecznie talerz przekąsek - ser, oliwki, orzechy, do picia - dzban korzennej herbaty. Atmosfera od razu robi się ciepła, a szum deszczu w tle tylko podbije klimat fantasy. Możesz też przygotować pieczone jabłka z cynamonem - robi się je bardzo szybko, a już sam ich zapach robi robotę.

zdjęcie poglądowe
zdjęcie poglądowe fot. Shutterstock

Może jednak wolisz spędzić wieczór sama - w takim razie ów kubek korzennej herbaty może wraz kocem dotrzymywać Ci towarzystwa przy czytaniu dobrej powieści. Zakopana po uszy w poduszkach wybierz koniecznie kryminał vintage, który wciągnie Cię w tajemniczą aurę - albo lekką obyczajówkę, jeśli wolisz coś bardziej relaksującego. Deszcz stuka w szybę, a Ty odpływasz w inną rzeczywistość. 

Więcej o: