Wiele osób myśli, że odświeżenie salonu to kosztowne przedsięwzięcie, a każda zmiana wiąże się z nową sofą czy wymianą oświetlenia. Tymczasem najważniejsze jest to, jak pracujesz z tym, co już masz. Wystarczy kilka niedrogich dodatków, zmiana tekstyliów i odrobina kreatywności, aby salon wyglądał nowocześnie, przytulnie i zdecydowanie bardziej „dopieszczony". To właśnie detale kształtują klimat, a nie cena etykiety.
Najprostszy sposób na odświeżenie salonu to zmiana kolorów i tkanin, które od razu ocieplają wnętrze. Neutralne ściany, jasny dywan i minimalistyczne dekoracje dają wrażenie ładu i spokoju, nawet jeśli pomieszczenie jest niewielkie. Jeśli nie chcesz malować ścian, możesz dodać duży obraz, plakat lub roślinę, która wizualnie „zamknie" przestrzeń i doda jej charakteru. Rośliny są jednym z najtańszych sposobów na stworzenie wrażenia świeżości. Kilka dobrze rozmieszczonych odmian, jak monstera, zamiokulkas czy paproć, potrafi wizualnie odmienić całe pomieszczenie. To detal, który działa błyskawicznie i nie kosztuje dużo.
Poduszki, koce, dywany i zasłony mogą zmienić styl salonu o 180 stopni, bez ruszania mebli. Największy efekt robi miks tkanin w ciepłych odcieniach, które tworzą spójną, przytulną całość. Jeśli masz neutralną sofę, kolorowe lub fakturowane poduszki od razu dodadzą jej charakteru. Dobrym przykładem dodatku, który wygląda premium, a nie kosztuje fortuny, jest gładka poszewka dekoracyjna z Zara Home. Ma minimalistyczny design, piękną strukturę materiału i wygląda jak element z drogiej aranżacji. Takie dodatki sprawiają, że salon wydaje się bardziej elegancki, nawet jeśli reszta wystroju pozostaje bez zmian. To prosty trik, który działa zawsze.
Najważniejsze jest to, by światło było ciepłe i rozproszone, bo to ono tworzy domowy klimat. Warto postawić na kilka źródeł światła: lampkę stołową, delikatne LED-y, świeczki oraz małą lampę podłogową. Taki układ sprawia, że salon staje się wielowymiarowy i dużo bardziej nastrojowy. Ciekawym rozwiązaniem jest też wykorzystanie girland świetlnych nad komodą lub nad sofą. To niedrogi sposób, który wprowadza miękkie, dekoracyjne światło, a jednocześnie wygląda bardzo przytulnie i modnie. Światło może wizualnie powiększyć salon, rozjaśnić ciemne kąty i nadać przestrzeni elegancji.