Porządny, prawdziwy kominek to marzenie wielu osób, a projektanci wnętrz zgodnie podkreślają, że kluczowe jest nie tylko samo palenisko, ale cała strefa wokół niego - najlepiej prezentuje się jako centralny punkt salonu, często na osi z sofą lub narożnikiem, z wyraźnie wyznaczoną "strefą ciepła". Naturalne materiały, takie jak kamień, cegła, beton architektoniczny czy surowe drewno podbijają efekt i podkręcają wrażenie przytulności - zwłaszcza zimą.
Sprytnym zabiegiem aranżacyjnym jest - jeśli tylko możemy sobie na to pozwolić przestrzennie i finansowo - zaprojektowanie zabudowy kominka aż do sufitu. To trik często stosowany przez polskich architektów, który optycznie podnosi wnętrze i nadaje mu elegancji. Warto też pamiętać o oświetleniu: delikatne kinkiety lub listwy LED nad obudową podkreślają fakturę materiałów i tworzą nastrojowe światło, idealne na długie, zimowe wieczory. Jeśli dopiero planujesz kominek w przyszłości, już dziś możesz ustawić meble i instalacje (np. gniazdka, TV) tak, jakby miał się tam pojawić.
Na rolę prawdziwego, "żywego" ognia we wnętrzach uwagę zwróciła architektka Kinga Szwej z pracowni Kaza Concept na swoim Instagramie:
Ogień w domu to coś znacznie więcej niż źródło ciepła. To symbol, który działa na nas głębiej, niż często jesteśmy w stanie nazwać. Od zawsze był centrum domu - miejscem, wokół którego zbierali się ludzie. Dawał poczucie bezpieczeństwa, wspólnoty, bycia razem. Do dziś kominek instynktownie czytamy jako 'serce domu' - punkt, do którego się wraca po całym dniu.
Ogień ma w sobie też energię transformacji. Surowe drewno zamienia się w ciepło, światło i spokój. To dlatego tak dobrze działa na głowę. Pomaga się zatrzymać, domknąć dzień, zresetować myśli. Jest żywiołem, który nie rozprasza - przeciwnie, porządkuje.
Kominki pojawiają się również w projektach wielu innych polskich architektów i architektek wnętrz, np. Magdaleny Kidoń czy studia MG Architekci.
Wygląda na to, że trend wraca - coraz więcej osób chce mieć taki bezpieczny ogień w swoich czterech ścianach. Ale co, jeśli mieszkamy w bloku lub w tym momencie finansowo niekoniecznie możemy sobie pozwolić na generalny remont? Wtedy z pomocą przychodzą opcje znacznie bardziej budżetowe - a niemniej przytulne.
Biokominki to obecnie jedne z ulubionych rozwiązań projektantów, szczególnie w mieszkaniach w blokach. Nie wymagają komina ani skomplikowanych instalacji, a dają prawdziwy ogień, który momentalnie ociepla atmosferę wnętrza. W aranżacjach świetnie sprawdzają się modele wolnostojące, wiszące lub wbudowane w meble - np. w niską zabudowę RTV czy nowoczesną ściankę działową.
Projektanci polecają traktować biokominek jak element dekoracyjny, a nie jedynie źródło ognia i światła. Warto zaplanować wokół niego miękkie tekstylia: dywany, pledy, zasłony oraz niskie, komfortowe siedziska. Zimą takie zestawienie działa szczególnie mocno - nawet niewielki salon zyskuje aurę luksusowego apartamentu.
Inna opcja to kominek elektryczny - rozwiązanie dla tych, którzy cenią wygodę, bezpieczeństwo i elastyczność aranżacyjną. Coraz częściej pojawiają się w projektach polskich wnętrz, bo nowoczesne modele oferują realistyczny efekt płomienia, regulację barwy światła i możliwość działania bez funkcji grzania. Aranżacyjnie kominki elektryczne świetnie sprawdzają się w minimalistycznych wnętrzach. Projektanci często montują je w długich, poziomych zabudowach, które zastępują tradycyjne komody czy ściany RTV.