Nowoczesne, kolorowe lampy o nieoczywistych formach coraz częściej projektowane są tak, by wyglądały dobrze nawet wtedy, gdy są zgaszone. Opalowe kule, asymetryczne podstawy, geometryczne lub organiczne kształty sprawiają, że lampa staje się rzeźbą. Warto traktować ją jak element dekoracyjny, który buduje kompozycję wnętrza - podobnie jak wazon czy obraz. Światło powinno być miękkie, rozproszone, raczej nastrojowe niż funkcjonalne. Sprytny tip: jeśli lampa ma intensywny kolor lub wyrazistą formę, użyj w niej żarówki o ciepłej barwie (2700K). Zbyt zimne światło odbierze jej "galeryjny" charakter i sprawi, że stanie się zbyt techniczna.
Wbrew pozorom designerskie, kolorowe lampy nie są zarezerwowane wyłącznie dla nowoczesnych wnętrz. Świetnie odnajdują się w minimalizmie, gdzie stanowią jeden mocny akcent, ale też w stylu japandi, mid-century modern, eklektycznym czy nawet w klasycznych przestrzeniach jako kontrapunkt. Kluczem jest balans - im prostsze otoczenie, tym bardziej odważna może być forma lampy. Kolorowe szkło, ceramika czy lakierowane powierzchnie pięknie "łamią" neutralne wnętrza i dodają im artystycznego sznytu. Dobra rada: jeśli boisz się koloru, wybierz lampę o ciekawej formie, ale w jednej barwie. Albo odwrotnie - prostą bryłę w wyrazistym kolorze.
Lampa-dekoracja najlepiej prezentuje się tam, gdzie nie konkuruje z innymi elementami. Postaw ją na konsoli w przedpokoju, komodzie w salonie, stoliku nocnym lub nawet na niskim postumencie przy ścianie. Świetnym pomysłem jest też ustawienie jej w duecie z książkami lub minimalistyczną ceramiką - jak w galerii designu. Unikaj zatłoczonych miejsc i przypadkowego ustawiania obok wielu drobnych przedmiotów. Lampa potrzebuje "oddechu", by wybrzmiała jej forma. Przydatny trick? Potraktuj lampę jak rzeźbę - zostaw wokół niej trochę pustej przestrzeni i skieruj na nią delikatne światło punktowe z innego źródła, gdy sama jest wyłączona.