Dokarmianie ptaków zimą powinno być przemyślane i konsekwentne. Najważniejsza reguła brzmi: jeśli już raz zaczniesz, potem to konsekwentnie kontynuuj. Ptaki szybko zapamiętują źródła pokarmu i w czasie silnych mrozów mogą uzależnić od nich swoją codzienną trasę żerowania. Nagłe przerwanie dostaw w środku zimy może być dla nich groźne. Dokarmianie warto rozpocząć, gdy temperatura spada poniżej zera i naturalne źródła pożywienia (owady, nasiona, owoce) stają się trudno dostępne. Szczególnie wymagający jest okres przednówka - późna zima i wczesna wiosna, gdy zapasy energii są już wyczerpane, a przyroda jeszcze nie ruszyła z pełną siłą.
Karmnik powinien być regularnie czyszczony - minimum raz w tygodniu, a przy dużej wilgotności nawet częściej. Resztki mokrego ziarna czy odchody to prosta droga do rozprzestrzeniania się chorób. Lepiej sypać mniejsze porcje, ale częściej, niż dopuścić do zalegania pokarmu. Zimą dokarmiamy systematycznie, natomiast wczesną wiosną stopniowo ograniczamy ilość karmy, pozwalając ptakom wracać do naturalnych źródeł pokarmu. Latem i jesienią dokarmianie zazwyczaj nie jest konieczne - przyroda radzi sobie sama.
Lokalizacja karmnika to coś więcej niż kwestia estetyki ogrodu czy balkonu. Karmnik powinien być ustawiony w miejscu osłoniętym od wiatru i opadów, ale jednocześnie zapewniającym ptakom dobrą widoczność otoczenia. Krzewy lub drzewa w odległości kilku metrów są idealne - dają schronienie, ale nie powinny umożliwiać drapieżnikom (zwłaszcza kotom) łatwego ataku. Jeśli dokarmiamy ptaki na balkonie, zadbajmy o to, by nie miały bezpośredniego dostępu z ziemi dla drapieżników i by konstrukcja była stabilna.
Poidełko zimą jest równie ważne jak karmnik - wbrew pozorom ptaki częściej cierpią z powodu braku wody niż pożywienia. Zimą należy regularnie usuwać lód i dolewać letnią (nie gorącą) wodę. Naczynie powinno być płytkie i łatwe do czyszczenia. Latem rola poidełka rośnie jeszcze bardziej - w upały świeża woda staje się kluczowa dla przetrwania. Warto pamiętać, że czystość - zarówno karmnika, jak i poidełka - to fundament odpowiedzialnego dokarmiania ptaków przez cały rok.
Najbezpieczniejszym wyborem są dobrej jakości mieszanki ziaren przeznaczone dla dzikich ptaków: słonecznik (czarny, nieprażony i niesolony), proso, owies, pszenica czy drobne nasiona oleiste. Sikorki i dzięcioły docenią kule tłuszczowe oraz niesoloną słoninę (wyłącznie surową i bez przypraw). Wróble i mazurki chętnie sięgną po drobne ziarna, kosy i kwiczoły - po pokrojone jabłka. Kluczowa zasada: żadnego pieczywa, resztek z obiadu, produktów solonych ani przyprawionych. To częsty błąd, który może prowadzić do problemów trawiennych i w rezultacie bardziej ptakom zaszkodzić niż pomóc.
Zimą pokarm powinien być kaloryczny - tłuszcz i nasiona oleiste pomagają ptakom utrzymać ciepło. Na przednówku nadal warto podawać energetyczne mieszanki, ale w mniejszych ilościach, stopniowo ograniczając dokarmianie wraz ze wzrostem temperatury. Wiosną i latem nie podajemy chleba ani mleka, a jeśli już chcemy wspierać ptaki, lepszym rozwiązaniem będzie sadzenie roślin owocujących i pozostawianie fragmentów ogrodu w bardziej naturalnej formie. Mądre dokarmianie ptaków polega bowiem nie tylko na sypaniu ziaren, ale na tworzeniu dla nich bezpiecznego środowiska.