To nie jest ekspres automatyczny z mnóstwem przycisków, lecz klasyczny ekspres przelewowy, ręcznie produkowany w Holandii od 1968 roku. Stawia na prostotę i jakość: parzy kawę metodą przelewową w precyzyjnej temperaturze, ma aluminiową obudowę i szklany dzbanek na 1,25 litra.
Wystarczy spojrzeć, by zrozumieć, skąd tytuł. Szczotkowany, złoty front w połączeniu z czarnymi elementami i klasycznym, smukłym kształtem sprawia, że ten ekspres wygląda jak designerski dodatek do wnętrza, a nie zwykłe urządzenie kuchenne. Przezroczysty zbiornik na wodę ze skalą i szklany dzbanek dopełniają ten retro, a zarazem ponadczasowy charakter. To sprzęt, który chętnie wyeksponujesz na blacie.
Za urodą idzie jakość wykonania, z której Moccamaster słynie. Każdy egzemplarz jest składany ręcznie w Holandii z dbałością o spasowanie podzespołów, dzięki czemu potrafi działać nawet 20 lat. Co więcej, większość części da się wymienić, gdy się zużyją, więc to zakup na lata, naprawdę długie lata. Pięcioletnia gwarancja tylko to podkreśla.
"Jak kiedyś" oznacza tu kawę przelewową, czyli przygotowaną metodą, którą wielu uważa za najlepszą dla wydobycia pełni smaku ziaren. Sekretem Moccamastera jest miedziana grzałka utrzymująca wodę w idealnym zakresie 92-96 stopni. To istotne, bo zbyt zimna woda daje kwaśną kawę, a zbyt gorąca gorzką. Tu temperatura jest dobrana tak, by napój był wyważony i aromatyczny. Pomaga w tym głowica z dziewięcioma otworami, która równomiernie zalewa zmieloną kawę.
I tu dochodzimy do sedna: choć obsługa jest banalnie prosta, to ekspres dla kogoś, kto chce mieć wpływ na efekt. Dobierając odpowiednią kawę, jej zmielenie i proporcje, przygotujesz napój, który smakiem i aromatem potrafi przewyższyć to, co wychodzi z automatów ciśnieniowych, bo metoda przelewowa lepiej oddaje charakter ziaren. Maszyna zaparzy cały dzbanek lub jego połowę w około sześć minut, a po wszystkim sama przejdzie w tryb utrzymywania temperatury.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google