Chcesz czytać zagraniczna prasę? Nie kupuj za złotówki

Prenumeratę zagranicznego pisma można zamówić bez problemu. Gorzej z cenami. Kupując prenumeratę bezpośrednio od wydawcy, a więc unikając polskich pośredników, można zaskakująco dużo zaoszczędzić
Pani Agata z Warszawy postanowiła kupić prenumeratę amerykańskiej edycji modowego magazynu "Vogue". - W księgarniach jeden egzemplarz kosztuje od 40 do nawet 100 zł. Zamówiłam roczną prenumeratę bezpośrednio z oficjalnej strony. Zapłaciłam 70 dolarów, czyli ok. 280 zł. Mam za to 12 zwykłych numerów i dwa specjalne. Do tego dostęp do wersji elektronicznej. Swój egzemplarz dostaję ok. tygodnia po tym, jak ukaże się w Stanach Zjednoczonych - mówi pani Agata.

Czytelniczka mogła też skorzystać z usług polskich firm, które oferują zagraniczne prenumeraty. Zamawiając "Vogue'a" w Kiosk24.pl zapłaciłaby ok. 667 zł, a w Europress.pl - ok. 538 zł!

Podobnie zaoszczędzić można w przypadku innych tytułów. Decydując się na prenumeratę roczną amerykańskiego tygodnika społeczno-politycznego "The New Yorker", zapłacimy ok. 110 dolarów, czyli ok. 440 zł (47 numerów). Jeden egzemplarz kosztuje w polskich księgarniach ok. 40 zł. W Europress.pl zapłacilibyśmy za 52 numery ok. 1825 zł, w Kiosk24.pl - 2650 zł.

Dwumiesięcznik "Foreign Affairs" kosztowałby u wydawcy 69,65 dol., czyli 278 zł. W Kiosk24.pl cena wynosi obecnie ok. 351 zł, a w Europress.pl - ok. 377 zł.

Skąd różnice? Jak usłyszeliśmy od dystrybutora pism obcojęzycznych Internews, wpływ na to m.in. mają koszty transportu oraz marże.



Więcej o: