Pytanie o opakowania uzupełniające

Zawsze mi się wydawało, że tzw. opakowania uzupełniające są przyjazne dla środowiska. Że kiedy raz kupię wielką butlę płynu do płukania tkanin, to lepiej później kupować koncentraty i po rozrobieniu z wodą, przelewać je do dużych butli...
Wydawało mi się, że tak będzie nie tylko zdrowiej dla środowiska , ale po prostu taniej. Tymczasem w supermarkecie Tesco gdzie robię zakupy albo w ogóle nie ma produktów w opakowaniach uzupełniających, albo po przeliczeniu okazują się droższe. Jak to w końcu jest? Opakowania uzupełniające sa eko czy nie?
Joanna z Warszawy



Dominik Dobrowolski, ekolog z fundacji Nasza Ziemia
Jak najbardziej przyjazne środowisku. I to z kilku powodów. Po pierwsze - starczają na dłużej. Po drugie koncentraty zajmują mniej miejsca, więc ich transport jest bardziej przyjazny dla środowiska. Radzę jednak uważnie robić zakupy w sklepach. Zdarza się, że producenci wypuszczają jakiś produkt który sugeruje, że to koncentrat, bo np. jest w podobnym opakowaniu, tymczasem to zwykły płyn. Koncentrat zawsze będzie droższy niż produkt rozcieńczony. Ale jeżeli zrobimy z niego produkt rozcieńczony, to okaże się, że cena jest niższa niż cena detalicznego produktu rozcieńczonego. Jeżeli jest inaczej , to znaczy, ze firma oszukuje klienta, i należy zrezygnować z jej produktów. Niestety nie ma w Polsce żadnych przepisów które ustawowo regulowałyby te sprawy. Klienci musza działać sami. Jeśli sprzedawcy i producenci zobaczą, że na koncentraty jest popyt, będą je sprzedawać.

Przedstawicielka wielkiego producenta chemii gospodarczej i kosmetyków
W naszej ofercie nie ma koncentratów, wynika to ze strategii naszej firmy i specyfiki produktów. Z mydła w płynie czy balsamu do kąpieli rzadko robi się koncentraty. Ale oczywiście stosujemy opakowania uzupełniające, ta sama ilość mydła w płynie w takim opakowaniu jest o 2 zł tańsza niż w opakowaniu podstawowym. Dla klientów problemem bywa marża, narzucana przez sklepy, z tym nie zawsze możemy walczyć.