Pełnia szczęścia, czyli bocianie gniazdo

Chyba nie znam osoby, która w pobliżu domu i ogrodu gdzieś za miastem nie chciałaby mieć bocianiego gniazda. A styczeń i luty to ostatni moment, by pomyśleć o założeniu specjalnej platformy dla tych ptaków.

Trudno powiedzieć, skąd się wzięła miłość bocianów do ludzi. Być może stąd, że ptak ten ma swoje tereny łowieckie na łąkach i polach, a najlepsze i w miarę wysokie miejsca w takich okolicach to dachy domów, a od czasów elektryfikacji miast i wsi również słupy wysokiego napięcia (brrr!).

Z kolei my, ludzie, wierzymy, że gniazdo tego pięknego ptaka przyniesie nam szczęście. Dlatego staramy się zwabić boćki w pobliże naszego obejścia. Tak też robi mój sąsiad, który niemałym wysiłkiem postawił wielki słup, a na nim konstrukcję pod bocianie gniazdo. Bociany już w zeszłym roku kręciły się wokół jego gospodarstwa i próbowały budować coś na kominie. To akurat gospodarzowi niezbyt się podobało, bo głupio jest mieszkać w chacie z zatkanym kominem. Zabezpieczył więc go odpowiednimi prętami, tak by ptaki nie mogły na nim siadać, a w zamian postawił im tę specjalną konstrukcję. Niestety, chyba nic z tego nie będzie, bo platforma jest wklęsła, a takich bociany nie lubią. Dlatego warto wiedzieć, jak się zabrać do tej roboty. Platforma musi być przede wszystkim płaska i dość solidna. Obecnie zakłada się platformy drewniane o wymiarach 130 x 130 cm zrobione z żerdzi (okorowanych) o średnicy około 10 cm. Platformę o podobnych wymiarach można wykonać również ze stalowego kątownika. W pierwszym wypadku żerdzie powinny być bardzo dobrze skręcone za pomocą solidnych śrub, w drugim - wszystko starannie zespawane. Solidność wykonania jest bardzo ważna, bo - po pierwsze - ptaki nie lubią niestabilnych konstrukcji, a po drugie - bocianie gniazdo już po kilku latach używania i przynoszenia przez jego mieszkańców ciągle nowego materiału będzie ważyć nawet kilkaset kilogramów. Z tego powodu trzeba pamiętać, że jego mocowanie na dachu, drzewie albo słupie także musi być mocne i stabilne. Ja sam musiałem kilka razy odchowywać młode boćki, które spadały na ziemię wraz z gniazdem, właśnie z powodu niezbyt solidnego mocowania i konstrukcji platformy.

Kolejnym ważnym elementem jest wysłanie przyszłego gniazda odrobiną słomy lub chrustu - niektórzy specjaliści twierdzą, że to pomaga zwabić bociany. Gdy będziemy wybierać miejsce pod bocianie mieszkanie, pamiętajmy o tym, że te ptaki mają dość dużą rozpiętość skrzydeł i zakładanie platformy w koronie na przykład gęstego drzewa mija się z celem, bo boćki po prostu nie będą mogły do niej dolecieć. Wybór miejsca jest również o tyle istotny, że ich odchody są dość żrące i należy się liczyć z tym, iż będą niszczyć rosnące wokół rośliny albo pokrywę dachu.

W niektórych regionach Polski nie trzeba się samemu męczyć zarówno z konstruowaniem platformy, jak i z jej zakładaniem - wystarczy poprosić o pomoc specjalistów działających w przyrodniczych organizacjach pozarządowych - zwykle są to lokalne towarzystwa miłośników ptaków, które albo same zakładają bocianie platformy, albo wiedzą, komu można taką pracę zlecić.

Wszystkim tym, którzy już widzą piękne bocianie gniazdo na swoim dachu, na koniec muszę powiedzieć, że sama platforma - choćby najwspanialsza i najlepiej wykonana - nie wystarczy, aby boćki się u nas zadomowiły. Poza odpowiednim miejscem na gniazdo muszą mieć też w okolicy dobre tereny łowieckie - najlepiej łąki, na których jest pod dostatkiem gryzoni, owadów, dżdżownic, no i oczywiście żab. Bez tego o bocianach na dachu nawet nie ma co marzyć.

Więcej o: