Dziki w mieście

Aby zobaczyć dzika, nie trzeba już zasadzać się na niego w zagajniku. Coraz częściej spotkać go można przy śmietniku w mieście

Czego szukaja w mieście

Mój sąsiad Darek jest załamany. Taka piękna łąka, którą się świetnie kosiło, cała podziurawiona jak po ostrzale artyleryjskim.Tu dziura tam dziura. Są całkiem głębokie,a obok nich skiby darni odrzucone, jakby ktoś przez sekundę orał, a później porzucił to zajęcie, by po chwili znów do niego powrócić.Darek jest wściekły ale to dla niego nie pierwszyzna, gdy dziki przeorywują łąkę. Ma narzędzia by ją wyrównać.W znacznie gorszej sytuacji jest ktoś, kto ma po prostu zwykły miejski ogródek, który na cel wezmą sobie dziki.

Na zdjęciu powyżej: Lochom z młodymi i w lesie, i w mieście lepiej nie wchodzić w drogę

Dlaczego dziki ryją

Zanim opowiem, skąd się wzięły dziki w mieście, wyjaśnię, po co ryją. otóż one są wszystkożerne i mogą zjadać zarówno żołędzie, bukiew lub bulwy roślin, jak ich zielone naziemne części. Ale uwielbiają też wszelkiego rodzaju larwy owadów.A te najczęściej kryją się pod powierzchnia ziemi. Dziki więc ryją i potrafią robić to bardzo głęboko. Zdarzało mi się widzieć w lesie doły wyryte nawet na głębokość ponad metra. Najintensywniej dziki ryją jesienią, gdy starają się jak najbardziej otłuścić się przed nadchodzącą zimą. Bo zimą wiele z nich ginie z głodu. W naturalnym lesie, takim jak Puszcza Białowieska, czas obfitości zdarza się raczej rzadko. Tylko co 6-7 lat mamy tu olbrzymi wysyp żołędzi i właściwie tylko wtedy zwierzaki są najedzone i rozmnażają się na potęgę. Po takich latach obfitości przychodzą lata chude i zimowe umieranie.

Na zdjęciu powyżej: Plac zabaw to dla dzika spiżarnia nie dojedzonych przez dzieci smakołyków

Wielka miejska spiżarnia

Dziki uwierzcie mi , są niezwykle mądrymi zwierzakami, które bardzo szybko potrafią reagować na różne sytuacje i wykorzystywać nowe warunki.Na przykład kiedy pojawia się zagrożenie w postaci wilków, lochy łącza się w grupy, bo tak łatwiej dostrzec niebezpieczeństwo i łatwiej się przed nim bronić. Nic więc dziwnego, że dziki również próbują sobie poradzić z największym wrogiem -  głodem. Właśnie uciekając przed nim, przenosiły się najpierw na pola, a później do miast. Uwagi tych inteligentnych zwierząt nie mogło ujść to, że my, ludzie, produkujemy masę pożywienia. Najpierw odkryły je na polach kukurydzy i pod myśliwskimi ambonami, gdzie wysypuje się nie tylko buraki, kukurydzę, ziemniaki oraz jabłka, ale też pieczywo. Od tego był już tylko kroczek, aby spostrzec, że to samo można znaleźć w miejskich koszach na śmieci. I że w miastach dużo jest trawników, w których dziecinnie łatwo się ryje.Do tego jeszcze temperatura w miejskich murach jest zwykle nieco wyższa, a to ułatwia przeżycie zimy. Dziki bardzo szybko zorientowały się też, że człowiek miejski nie jest dla nich zagrożeniem.I mamy to, co mamy, czyli dziczą populacje niemal w każdym polskim mieście

Na zdjęciu powyżej: To także wina turystów dziki coraz zuchwalej domagają się pokarmu

Dzik nie jest wcale zły!

Na wybrzeżu zaczęło się od zjadania smakołyków pozostawionych przez turystów.Teraz dziki są w Warszawie, Krakowie i śląskich aglomeracjach.Miasta są tak atrakcyjne, że nawet gdyby je wywozić, zawsze przyjdą nowe.Trzeba więc nauczyć się z nimi żyć.Aby się to udało, musimy rozwiąć jeden mit .Dzik wbrew opinii lansowanej w znanym wierszyku, że dzik jest dziki, dzik jest zły, nie jest zwierzęciem groźnym i nie atakuje bez powodu,Powody mogą być dwa - zwierze jest ranne.Ale w mieście to raczej rzadkość. Bardzo często atak dzików brany jest ich szybki bieg w stronę człowieka połączony z groźnym chrząknięciem. Nie jest to jednak atak, ale próba sprawdzenia z czym zwierze ma do czynienia. Dziki mają dość słaby wzrok i czasem po prostu podbiegają aby sprawdzić , kto zacz.

Na zdjęciu powyżej: Dziki na ulicy - już nie tylko na drogach prowadzących przez las, ale także w miastach i wsiach przydałoby się znaki ostrzegawcze: uwaga dzik

Sposób na dzika

Na rynku dostępne są repelenty zapachowe odstraszające dziki, ale ich skuteczność jest różna. Bardzo dobrym rozwiązaniem, które można stosować na ogródkach działkowych, jest pastuch elektryczny. Jeżeli będzie postawiony odpowiednio gęsto , dziki go nie sforsują. W niejednej wsi rolnicy z powodzeniem ochraniają w ten sposób  niewielkie uprawy ziemniaków. Trzeba tylko pilnować, aby pastuch był zawsze prawidłowo powieszony. Najważniejsze jest jednak, by dzików po prostu nie wabić w swoja okolicę. Jak to zrobić? Przede wszystkim ograniczając wyrzucanie resztek żywności i odpadów organicznych.

Na zdjęciu powyżej: Śmietniki i wysypiska odpadów organicznych to dla dzików zaproszenie na prawdziwą ucztę, któremu nie potrafią się oprzeć