Buty jak dzieła sztuki

Mówi się, że buty powinny być dopełnieniem stroju, że odpowiednio dobranym obuwiem możemy wyrazić siebie. Co w takim razie pomyślimy o posiadaczach butów Kobi Levi?

Kim jest Kobi Levi?

Kobi Levi to projektant, który obuwie wyniósł do rangi dzieła sztuki. Urodził się i spędził dzieciństwo w Tel Awiwie w Izraelu. Pierwsze projekty wykonywał z tektury, potem po ukończeniu Akademii Sztuk Pięknych i Designu Bezalel w Jerozolimie, pracował jako freelancer. Cechą charakterystyczną wszystkich projektów Kobi Levi jest poczucie humoru, bo czy można odmówić go projektantowi, który tworzy buty na obcasie wyglądającym jak przyklejona do podeszwy guma do żucia?

Buty Chewing gum projektu Kobi Levi

Fot. kobilevidesign.com

Kariera Kobi Levi

Jego kariera nabrała rozpędu w 2010 roku, z całego świata napływały bardzo dobre opinie na temat pomysłów Kobiego. Z pewnością działalność projektanta rozsławiła sama wielka Lady Gaga, która wykorzystała jego buty w swoim teledysku "Born This Way". W 2011 roku Kobi Levi otworzył w Tel Awiwie studio i sklep, w którym można kupić te oryginalne projekty (ceny zaczynają się od około 1000 dolarów).

Wszystkie buty są wykonane ręcznie z wysokiej jakości materiałów.

Zobaczcie niektóre projekty Kobi Levi.

W trakcie pracy nad projektem Shark

Blond Ambition

Inspiracją do powstania modelu o nazwie Blond Ambition był wizerunek Madonny lat 80-tych ubiegłego stulecia. Piosenkarka ubierała się wówczas w gorset z biustonoszem o kształcie stożka projektu Jean-Paul Gaultier, nosiła długie blond włosy, była drapieżna, kobieca i bardzo seksowna. Cena 3080 dolarów.

Blow

Model Blow to buty w kształcie nadmuchiwanej lalki z sex shopu. W ten sposób projektant chciał pokazać jak wszędzie wokół nas promowany jest seks. Cena pary Blow to 1960 dolarów.

Banana

Spoglądając na model Banana przychodzi na myśl ostrzeżenie by nie poślizgnąć się na skórce banana. Ten model butów Kobi Levi wygląda rzeczywiście jak banan. Obcas jest niewysoki i przypomina wywiniętą skórkę banana. Cena 1400 dolarów.

Sling Shot

Model Sling Shot wykonany jest z drewna i skóry i wyglądem przypomina procę. Aktualnie niedostępny w sklepie internetowym Kobi Levi.

Dog

Inspiracją do powstania tego modelu był ciężko oddychający, zmęczony pies, któremu opadły nisko uszy. Dzięki obserwacji zachowania zwierzęcia powstały buty peep toe (w niewielkim wycięciu na palce pojawia się czerwony język psa) i z podwójnym obcasem, który tworzą uszy psa.

Model Dog

Fot. kobilevidesign.com

Coffee - Porcelan

Czarna jak smoła kawa leje się z białego, delikatnie zdobionego, porcelanowego dzbanuszka. Tak uchwycony moment powoduje, że buty te żyją. Wydaje się, że wszystko jest w ruchu. Cena 1960 dolarów.

Elephant

W tym projekcie udało się stworzyć buty eleganckie i mimo ciężkiej i dość zabudowanej konstrukcji, nadać im lekkości dzięki wysokim i smukłym obcasom. Cena 1800 dolarów.

Market trolley

Model Market trolley powstał w 1998 roku i jest wykonany w tkaniny i gumy. Wyglądem przypomina wózki na zakupy. Aktualnie niedostępny w internetowym sklepie Kobi Levi.

Miao

Ten projekt wydaje się być kotem, choć miłośnicy psów dostrzegą tu pewnie swoich ulubieńców. Kształtem przypomina gotowego do skoku zwierzaka, całości dopełnia figlarny ogonek oraz różowy pasek z dzwoneczkiem. Cena 2100 dolarów.

Mother&Daughter

Ten niesamowity projekt o nazwie Matka i Córka pokazuje jak silna może być więź między matką a dzieckiem. Prezentacja tego modelu odbyła się w Dzień Matki w 2011 roku. Cena 2940 dolarów.

Modele Shark i Orca

Nowość w ofercie Kobi Levi ? model Rekin. Widać tu szczęki, płetwę oraz gładką, lśniącą skórę rekina. Cena 1680$. Nowością jest też model Orca, Kobi Levi stworzył też w obu przypadkach wersje dla panów ? Mr. Orca i Mr. Shark (cena za parę odpowiednio 1050 dolarów i 1120 dolarów).

Model Orca

Fot. kobilevidesign.com

Slide

Model Slide to wykonane ze skóry obuwie prezentujące zjeżdżalnię. Ideą powstania tego projektu były problemy kobiet noszących wysokie obcasy i narzekających, że ich stopy zjeżdżają do przodu buta.

Czym nas jeszcze zaskoczy Kobi Levi. Warto obserwować stronę projektanta i jego profil na Facebooku.