Jeśli zależy Ci na trwałej, „twardej" powłoce, lakier bywa najbezpieczniejszym wyborem do kuchni. Daje barierę ochronną, dobrze znosi mycie i ogranicza wnikanie plam. Do blatu często wybiera się lakier poliuretanowy lub akrylowy przeznaczony do drewna, a między warstwami robi się delikatne matowienie papierem ściernym, żeby kolejne warstwy farby lub lakieru dobrze się trzymały. To klasyczne zabezpieczenie powierzchni, szczególnie gdy chcesz zachować kolor drewna i jednocześnie chronić powierzchnię stołu.
Jeżeli wolisz dotyk drewna i bardziej naturalne wykończenie, olejowosk jest bardzo popularny. Wnika w drewno i jednocześnie tworzy warstwę ochronną, którą da się miejscowo odświeżyć bez zdzierania całości. W kuchni to duża zaleta, bo renowacja starego stołu nie musi oznaczać wielkiego remontu, gdy po czasie pojawi się przetarcie. Trzeba jednak pamiętać, że olejowosk wymaga rozsądnego użytkowania: szybciej reaguje na stojącą wodę i gorące naczynia niż gruby lakier, więc podkładki i wycieranie plam od razu robią różnicę.
A co, jeśli chcesz zmienić stół drewniany Merkury Market na konkretny kolor? Wtedy w grę wchodzi farba akrylowa lub emalia akrylowa do drewna, bo dobrze się rozprowadza i nie pachnie tak intensywnie, jak farba olejna. Farba olejna bywa bardzo odporna, ale zwykle dłużej schnie i jest mniej wygodna w pracy domowej. Farba kredowa daje piękne, matowe wykończenie i łatwo robi się nią przecierkę, ale w kuchni wymaga naprawdę solidnego zabezpieczenia lakierem lub dodatkową powłoką, inaczej blat będzie łapał plamy. Jeśli zależy Ci na kolorze, a jednocześnie na praktyczności, często najlepiej sprawdza się układ: podkład zwiększający przyczepność, kolor w 2-3 cienkich warstwach, a na koniec lakier ochronny.
Malowanie drewnianego stołu w kuchni prawie zawsze przegrywa nie na farbie, tylko na przygotowaniu. Najpierw usuwa się brud i tłuszcz, bo kuchnia potrafi zostawić na meblu warstwę, której nie widać, a która psuje przyczepność. Potem przychodzi usuwanie starych powłok albo ich porządne zmatowienie. Jeśli stół ma grubą, łuszczącą się warstwę, lepiej ją zdjąć do stabilnego podłoża. Gdy stara powłoka trzyma się mocno, czasem wystarczy dokładne matowienie, ale musi być równe.
Ważna jest też naprawa ubytków w drewnie. Ubytki i rysy wypełnia się szpachlą do drewna, wyrównuje, a na koniec jeszcze raz wygładza papierem ściernym. Dzięki temu po malowaniu nie pojawią się cienie i nierówności, które potrafią zepsuć nawet świetnie dobrany kolor.
Stół dębowy ma wyraźny rysunek słojów i często szkoda go całkiem zakrywać. Jeśli chcesz zachować naturalny kolor drewna dębowego, rozważ bejcę i lakier lub sam lakier, ewentualnie olejowosk. Bejca pozwala podbić barwę bez „plastikowego" efektu, ale wymaga równego nałożenia, bo potrafi złapać plamy tam, gdzie drewno chłonie mocniej. Przy bardzo starych stołach różnice w chłonności są normalne, więc test na niewidocznym fragmencie potrafi uratować cały projekt.
Gdy planujesz pomalować stary stół sosnowy na kryjąco, skup się na powłoce końcowej. To ona odpowiada za odporność na codzienne użytkowanie. W kuchni praktyczne jest półmatowe wykończenie, bo lepiej maskuje drobne zarysowania niż pełen połysk, a jednocześnie łatwiej je umyć niż mat.
Niezależnie od tego, czy wybierzesz lakier, emalię akrylową czy olejowosk, potraktuj schnięcie i utwardzanie serio. Często po dotyku wydaje się „suche", ale pełną odporność powłoka zyskuje dopiero po czasie. W tym okresie unikaj zalewania blatu wodą, gorących garnków i agresywnych środków. Do mycia trzymaj się łagodnych detergentów, a plamy wycieraj od razu. Jeśli stół jest intensywnie używany, warto z góry przyjąć, że odnawianie stołu co kilka lat to normalna sprawa, a dobrze dobrany system malarski sprawi, że będzie to szybkie i przewidywalne.