Kiedy za oknem trzaskający mróz, a podłoga wydaje się lodowata mimo działających kaloryferów, najprostszym rozwiązaniem bywa dogrzanie po prostu siebie, a nie całego domu. Puszysty i przyjemny w dotyku koc elektryczny to jedno z najczęściej wybieranych rozwiązań na zimowe wieczory. Zużywa znacznie mniej energii niż grzejnik, a efekt ciepła odczuwalny jest natychmiast. Współczesne modele posiadają regulację temperatury, automatyczne wyłączniki czasowe i zabezpieczenia przed przegrzaniem, dzięki czemu są bezpieczne nawet przy codziennym użytkowaniu - możesz spokojnie pod nim usnąć, a on wyłączy się na czas.
W praktyce oznacza to, że zamiast ogrzewać całą kubaturę swojego mieszkania skupiasz się tylko na tej przestrzeni, w której jesteś - kanapie, łóżku, czy fotelu do czytania. To rozwiązanie szczególnie dobre dla osób pracujących z domu i seniorów, a także wszystkich "zmarzluchów", którym zima co roku daje się finansowo mocno we znaki. Przy wyborze modelu warto zwrócić uwagę na możliwość odpięcia przewodu (łatwiejsze pranie) oraz kilkustopniową regulacją mocy - dzięki temu idealnie dopasujemy go do swoich potrzeb.
Największym wrogiem ciepła nie jest sam mróz, lecz nieszczelności - to przez mikroszczeliny przy oknach i drzwiach ucieka energia, którą opłacamy w rachunkach. Dlatego pierwszym krokiem w czasie mrozów powinno być sprawdzenie, czy nie czujesz delikatnego ruchu powietrza przy framugach. Uszczelki silikonowe, taśmy termoizolacyjne czy regulacja docisku okien mogą znacząco poprawić komfort cieplny bez kosztownego remontu.
Warto również pamiętać o zasłonach i roletach - grube, welurowe lub termiczne tkaniny działają jak dodatkowa warstwa izolacji. Zasłonięte nocą okna ograniczają utratę ciepła nawet o kilkanaście procent! W dzień natomiast dobrze jest je odsłonić i wykorzystać naturalne promienie słoneczne jako darmowe źródło dogrzewania. To prosta zmiana nawyków, która realnie wpływa na temperaturę w pomieszczeniu. Ciepły dom zimą zaczyna się od zatrzymania tego, co już zostało wyprodukowane przez system grzewczy.
Ciepło w domu to także kwestia aranżacji - minimalistyczne, "gołe" ściany szybciej wychładzają wnętrza, bo brak w nich materiałów magazynujących temperaturę. Dywany - szczególnie na zimnych podłogach - tworzą barierę izolacyjną i poprawiają komfort chodzenia. Grube narzuty, poduszki, tapicerowane meble czy nawet regały z książkami przy ścianach zewnętrznych pomagają ograniczyć uczucie chłodu.
Nie bez znaczenia jest także sposób korzystania z ogrzewania - zamiast gwałtownie podnosić temperaturę, lepiej utrzymywać stały, umiarkowany poziom ciepła i unikać całkowitego wychładzania pomieszczeń. Wietrzenie powinno być krótkie, ale intensywne - szeroko otwarte okno przez kilka minut pozwala wymienić powietrze bez nadmiernej utraty energii z murów. Jeśli dodamy do tego nawilżanie powietrza (wilgotne powietrze wolniej się wychładza i jest odczuwalnie cieplejsze), zyskamy efekt przytulnego, stabilnego ciepła bez niepotrzebnych strat.