Opatrzone kolory, przewidywalny układ mebli, dodatki kupione "na szybko" lata temu... To właśnie one sprawiają, że czujemy stagnację - nie bez powodu mówi się, że "nie ma w życiu nic trwalszego niż prowizorka". Tymczasem spektakularna metamorfoza wnętrza za grosze zaczyna się od przesunięcia kanapy o pół metra, zmiany zasłon na jaśniejsze i dołożenia jednego wyrazistego akcentu kolorystycznego. Lustro zawieszone naprzeciwko okna podwaja światło, nowe uchwyty w szafkach potrafią całkowicie odmienić kuchnię, a przemalowanie jednej ściany na głęboki, modny odcień nadaje przestrzeni charakteru. To właśnie gra światłem, tekstyliami i proporcjami sprawia, że zmiana przed vs po jest ogromna, a jej koszt wcale nie przyprawia o zawrót głowy i "zawał portfela".
To właśnie te dwa pomieszczenia najczęściej kojarzą się z drogim remontem i skuwaniem płytek. A jednak istnieją rozwiązania, które pozwalają odmienić je niemal bezinwazyjnie - na przykład samoprzylepne płytki i panele. Dzięki nim w kilka godzin możesz zmienić wygląd ściany nad blatem czy odświeżyć fronty mebli, nadając przestrzeni nowoczesny, loftowy albo skandynawski charakter. W połączeniu z nowym oświetleniem podszafkowym i wymianą baterii kuchennej czy łazienkowej prezentują się świetnie.
Elewacja, drzwi wejściowe i strefa wokół domu to wizytówka, o której często zapominamy - a czasami wystarczy tylko odświeżyć kolor drzwi, wymienić numer domu na nowoczesny, minimalistyczny model i ustawić dwie duże donice z zielenią, by budynek zyskał zupełnie nową energię. Mycie kostki brukowej myjką ciśnieniową, odmalowanie balustrady czy uporządkowanie ścieżki prowadzącej do wejścia to drobne zabiegi, które wizualnie odejmują lat. Dom wygląda wtedy na znacznie bardziej zadbany, nowoczesny i spójny stylistycznie.