Ta pościel z Sinsay to hit sezonu. Bawełniana, ma piękny świąteczny wzór i kosztuje mniej niż 70 zł

Świąteczne pościele wracają co roku, ale tylko niektóre naprawdę robią klimat i potrafią wytrzymać więcej niż jeden sezon. Jak je wybrać, żeby cieszyły oczy i nie straciły jakości po kilku praniach?
pościel na święta
fot. shutterstock, Pixel-Shot

Wiele osób zaczyna tworzyć świąteczny nastrój nie od choinki, ale od sypialni. To tam najłatwiej wprowadzić miękkie tkaniny, ciepłe kolory i wzory, które od pierwszego spojrzenia kojarzą się z grudniowym przytulnym chaosem. Żeby jednak efekt został z nami na dłużej niż kilka tygodni, warto wiedzieć, z czego pościel powinna być wykonana i jak o nią dbać. A na rynku jest w czym wybierać.

Pościel świąteczna ma robić klimat, ale musi też oddychać. Wybór materiału robi największą różnicę

Najtrwalsze komplety to te wykonane w 100 procentach z naturalnych włókien, bo pozwalają skórze oddychać i nie mechacą się tak szybko jak syntetyki. Bawełna to klasyk, który dobrze znosi częste pranie, nie traci kolorów i długo wygląda świeżo. Satyna bawełniana jest bardziej elegancka, a flanela daje maksymalną miękkość, idealną na zimę. Warto szukać też pościeli o gęstym splocie, bo to on odpowiada za to, czy wzór będzie wyglądał dobrze po kilku sezonach. Drugą rzeczą jest wygoda użytkowania. Jeśli pościel ma być używana przez kilka tygodni w roku, nie może sprawiać kłopotów przy praniu czy prasowaniu. Bawełna jest najmniej problematyczna i spokojnie znosi nawet wyższe temperatury, które przydają się zimą, gdy chcemy odświeżyć tkaninę bardziej intensywnie.

Wzory świąteczne nie muszą być krzykliwe. Minimalizm też potrafi zrobić efekt

Najbardziej uniwersalne motywy to te w spokojnych barwach, które nie wyjdą z mody po jednym sezonie. Biel, czerwień, zieleń i delikatne grafiki sprawdzają się najlepiej. Zbyt intensywne multikolory szybko się nudzą i trudniej dopasować je do reszty wystroju. Minimalistyczne gwiazdki, gałązki, renifery czy subtelne ornamenty mają tę przewagę, że wyglądają dobrze nawet w zwykłej, nierzadko bardzo prostej sypialni. Świetnym przykładem jest komplet pościeli ze świątecznym wzorem z Sinsay, kosztujący niecałe 70 zł. To model wykonany w 100 procentach z bawełny, więc oddycha, jest przyjemny w dotyku i nadaje się do prania w wyższej temperaturze. Delikatny deseń nie jest krzykliwy, dzięki czemu pasuje zarówno do jasnych, jak i ciemniejszych wnętrz. To typ pościeli, którą spokojnie wyciągniesz z szafy także za rok.

Jak prać pościel świąteczną, żeby przetrwała kilka sezonów. Kilka zasad robi ogromną różnicę

Najważniejszą zasadą jest pranie pościeli osobno, bez ręczników i ubrań, ponieważ różne tkaniny mogą o siebie trzeć i szybciej się niszczyć. Temperaturę dobieramy do materiału, ale najczęściej 40 stopni w zupełności wystarcza, żeby odświeżyć tkaninę i nie wypłukać kolorów. Pościel z naturalnych włókien lubi też łagodne detergenty i unikanie przeładowania pralki. Suszenie również ma znaczenie. Wysoka temperatura w suszarce może powodować kurczenie i gniecenie, więc najlepiej rozwiesić pościel na płasko. Raz na jakiś czas warto też przeprasować ją na lewej stronie, co pozwoli zachować intensywność wzoru i gładkość tkaniny. Drobne nawyki naprawdę się opłacają, szczególnie w przypadku pościeli używanej sezonowo.

Więcej o: