Choć często traktujemy je jako tło, zasłony mają ogromny wpływ na odbiór przestrzeni. Regulują ilość światła, zapewniają prywatność i są ważnym elementem dekoracyjnym, który łączy wszystkie pozostałe dodatki w jedną całość.
W salonie najlepiej sprawdzają się zasłony, które delikatnie filtrują światło i nadają wnętrzu miękkości. W sypialni warto postawić na modele, które zapewnią większe poczucie intymności i sprzyjają wyciszeniu. Kluczowe są długość, sposób marszczenia oraz to, jak tkanina układa się przy oknie.
Obecnie dominują jasne, neutralne kolory, takie jak biel, beż czy jasna szarość, które łatwo dopasować do różnych stylów wnętrz. Popularne są tkaniny o prostej strukturze, które wyglądają naturalnie i nie przytłaczają przestrzeni, nawet w mniejszych pomieszczeniach.
Dobrym przykładem budżetowej metamorfozy jest zasłona na taśmie z Sinsay za 19,99 zł, która dzięki prostej formie i uniwersalnemu kolorowi pasuje zarówno do salonu, jak i sypialni. Łatwy sposób zawieszenia i lekka tkanina sprawiają, że to szybkie rozwiązanie dla osób, które chcą odmienić wnętrze bez dużych wydatków i skomplikowanych zmian.
Zasłony najlepiej prezentują się, gdy są zawieszone wysoko i sięgają niemal do podłogi. Taki zabieg optycznie podnosi pomieszczenie i sprawia, że wnętrze wygląda bardziej elegancko. Ważne jest też odpowiednie dopasowanie szerokości, aby materiał ładnie się układał.