Po pierwsze i najważniejsze - warto zarezerwować sobie daty pomiędzy 11 a 14 sierpnia, bo właśnie w tym czasie warto rozłożyć przed domem koc, zgasić światła i wlepić wzrok w nocne niebo. Przeleci przez nie bowiem rój świetnie widocznych gołym okiem meteorów. Choć nazywa się je potocznie spadającymi gwiazdami, jednak w istocie są to drobiny pyłu pozostawione przez kometę Swift-Tuttle, które co roku wpadają w atmosferę Ziemi, gdzie gwałtownie się spalają tworząc doprawdy nieziemski widok. Najlepiej obserwować je w nocy z 12 na 13 sierpnia, od północy aż do wczesnego świtu. Jakie miejsce do tego wybrać? Najlepiej jak najmniej zanieczyszczone światłem, czyli położone z dala od miast (np. łąka, wieś, góry, plaża). Nie będziesz potrzebować do tego koniecznie ani teleskopu, ani lornetki - gołe oko świetnie sobie poradzi. Spoglądaj na wschód i północny wschód - meteory będą "wylatywać" z okolic gwiazdozbioru Perseusza (stąd nazwa "Perseidy"). Przygotuj się na długą noc - weź ze sobą leżak, koc, ciepłe ubranie, coś do picia i przekąszenia. Warto będzie czekać - na niebie pojawi się nawet do 100 spadających gwiazd na godzinę.
Kiedy już rozsmakujesz się w nocnym niebie nieco bardziej, przyjdzie pora na przyjrzenie mu się z bliska. Możesz wykorzystać do tego lornetkę lub lunetę - koniecznie na stabilnym statywie, bo przy wpatrywaniu się w tak odległe obiekty nawet najmniejsze drżenia ręki będą bardzo frustrujące, a wręcz uniemożliwiające obserwację. W taki sposób możesz z powodzeniem podziwiać sierpniową pełnię, zwaną także Zbożowym Księżycem (od zbliżających się żniw) lub Księżycem Jesiotra (wtedy najłatwiej jest złowić tę rybę). Na obserwację pełnej kraterów powierzchni Księżyca najlepiej wybrać się w nocy z 7 na 8 sierpnia - wtedy będzie on najlepiej i najdłużej widoczny, wisząc nad horyzontem przez całą noc. Jeśli poczekamy wystarczająco długo, będziemy mogli zobaczyć Czerwoną Pełnię - pojawia się ona, gdy w letnim, wilgotnym powietrzu tuż po wschodzie słońca nasz naturalny satelita zmienia kolor na rudobrunatny. Tej nocy za sprawą złudzenia optycznego może wydawać nam się on wyjątkowo duży.
Pełnia to - poza pełnym zachmurzeniem, rzecz jasna - najgorszy moment do obserwacji głębokiego nieba (czyli mgławic i galaktyk). Księżyc oświetla wtedy niebo bardzo mocno i jak naturalna latarnia przyćmiewa mniej jasne ciała niebieskie. Warto więc zaopatrzyć się w teleskop w okolice nowiu (23 sierpnia), gdy nocne niebo będzie naprawdę ciemne. Co można przez niego zobaczyć? Właściwie prawie wszystko - od Jowisza z jego 4 Galileuszowymi księżycami i Saturna z jego spektakularnymi pierścieniami, przez łańcuchy górskie na księżycu i fazy Wenus, aż po gromady i mgławice gwiazd (jak Plejady czy Andromeda), a nawet inne galaktyki. Wymaga to jednak bardzo ciemnego nieba, odpowiedniego przygotowania i sporego doświadczenia, teleskop nie jest bowiem tak łatwy w obsłudze jak luneta, ani nie zoomuje jak aparat. Wymaga nauki i cierpliwości, jednak warto ją weń zainwestować - odwdzięczy ci się widokami, których nie da się zapomnieć.