W świecie, w którym luksus coraz częściej oznacza prostotę, Polacy zakochali się w quiet luxury. Ten styl nie potrzebuje logotypów ani błysku, by wyglądać elegancko. Liczy się dyskretna harmonia, dobre tkaniny, ciepłe światło i materiały, które wyglądają drogo, choć wcale takie nie są. Coraz więcej osób udowadnia, że wystarczy odrobina smaku, by zamienić zwykłe mieszkanie w spokojną, stylową przestrzeń.
Quiet luxury wyróżnia się tym, że nie epatuje bogactwem. Nie chodzi o to, by mieć dużo, ale by wszystko wyglądało spójnie i naturalnie. Najważniejsze są stonowane kolory, proste formy i materiały, które dobrze się starzeją. Drewno, len, kamień i bawełna zastępują plastik i błyszczące powierzchnie. W takich wnętrzach panuje porządek i spokój, a każdy przedmiot ma swoje miejsce i znaczenie.
Nie trzeba remontu ani nowych mebli. Wystarczy kilka prostych trików, które całkowicie zmieniają odbiór przestrzeni. Najpierw warto usunąć zbędne dekoracje i postawić na jakość zamiast ilości. Zamiast pięciu ozdób wystarczy jedna dobrze dobrana, np. ceramiczny wazon w odcieniu écru czy lniana zasłona. Świetnie sprawdzają się dodatki z second handów i dyskontów wnętrzarskich, które często oferują minimalistyczne akcesoria w stylu premium.
W quiet luxury królują barwy ziemi: beże, piaskowe szarości, złamana biel, a czasem głęboka czekolada lub oliwkowa zieleń. To kolory, które nie męczą wzroku i tworzą tło dla wszystkiego, co w domu najważniejsze. Zamiast modnych kontrastów warto postawić na subtelne przejścia kolorystyczne, które nadają wnętrzu miękkość i ciepło. Taki efekt można osiągnąć nawet tanimi farbami, jeśli wybierze się matowe wykończenie.
Wielu producentów oferuje akcesoria przypominające drogie projekty, ale kosztujące kilkadziesiąt złotych. Wazon o prostej formie z Jysk, lniany obrus z Pepco czy lampka o alabastrowym kloszu z H&M Home potrafią całkowicie zmienić charakter wnętrza. Sekret tkwi w tym, by wybierać rzeczy neutralne, bez widocznych logotypów i zbędnych ozdób. To właśnie one sprawiają, że dom wygląda elegancko i spokojnie, a przy tym nie wymaga dużych nakładów finansowych.
Quiet luxury to nie tylko wygląd, ale też atmosfera. Ciepłe światło, miękkie tekstylia i delikatne zapachy świec czy olejków eterycznych potrafią stworzyć poczucie komfortu i elegancji. Wystarczy jedna lampka z ciepłą żarówką i kilka świec o prostym designie, by w salonie zapanował nastrój jak z katalogu. To luksus, który można poczuć, a nie tylko zobaczyć.