W ostatnich latach moda na rośliny doniczkowe nie słabnie, jednak zmieniają się jej kierunki. Choć monstera deliciosa wciąż ma wielu zwolenników, coraz więcej osób wybiera rośliny mniej wymagające, a równie dekoracyjne. Właśnie dlatego zamiokulkas szturmem zdobywa polskie wnętrza. Jego błyszczące, ciemnozielone liście nadają przestrzeni elegancji, a przy tym nie potrzebuje on skomplikowanej pielęgnacji. To roślina, która świetnie wpisuje się w styl nowoczesny, minimalistyczny, a nawet klasyczny.
Roślina, która wybacza błędy - to najpiękniejsza dekoracja każdego salonu
Zamioculcas zamiifolia to jeden z najbardziej odpornych gatunków, jakie możemy uprawiać w domu. Doskonale znosi okresowe przesuszenie, rzadkie podlewanie i mniej sprzyjające warunki świetlne. To sprawia, że jest idealnym wyborem dla osób zapracowanych lub tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z roślinami. Jego zdolność do magazynowania wody w kłączach sprawia, że nie wymaga częstego podlewania. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli zapomnisz o nim na kilka dni – nic złego się nie stanie.
Zamiokulkas świetnie odnajduje się w różnych przestrzeniach. Można postawić go zarówno w salonie, sypialni, jak i w biurze. Dobrze rośnie w półcieniu, dlatego nie wymaga stanowiska bezpośrednio przy oknie. Jego elegancki wygląd sprawia, że pasuje do niemal każdego stylu wnętrza. Błyszczące liście odbijają światło, dzięki czemu pomieszczenie wydaje się bardziej przestronne i świeże.
Jak dbać o zamiokulkasa? To prostsze niż myślisz
Podstawą pielęgnacji jest umiarkowane podlewanie. Roślina nie lubi nadmiaru wody, dlatego lepiej podlewać ją rzadziej, ale dokładnie. Zbyt wilgotne podłoże może prowadzić do gnicia korzeni. Warto także zadbać o przepuszczalną ziemię i doniczkę z odpływem. Dzięki temu nadmiar wody nie będzie zalegał przy korzeniach.
Zamiokulkas nie jest rośliną wymagającą, ale w okresie wzrostu warto wspomóc go nawozem do roślin zielonych. Wystarczy robić to co kilka tygodni, aby liście były intensywnie zielone i zdrowe.
Zobacz także: Moda na włoskie rośliny. Ogród jak z Toskanii, ale to Polska