Coraz więcej osób szuka w domu spokoju, oddechu i prostoty, która nie jest pusta ani bezduszna. Właśnie w tym miejscu spotykają się dwie estetyki, japońska i skandynawska, tworząc styl japandi, który nie krzyczy, nie popisuje się i nie męczy. Zamiast tego porządkuje przestrzeń i pozwala zwolnić, nawet jeśli za oknem wszystko pędzi.
Japandi to połączenie japońskiej prostoty z nordycką przytulnością, oparte na funkcji, naturalnych materiałach i harmonii. W praktyce oznacza to jasne wnętrza, drewno o wyraźnej strukturze, spokojne kolory i meble, które są potrzebne, a nie przypadkowe. Nie ma tu miejsca na nadmiar, ale też nie ma chłodu znanego z ascetycznych aranżacji. Każdy element ma swoje uzasadnienie i swoje miejsce.
Paleta japandi opiera się na beżach, złamanej bieli, szarościach, brązach i czerni, zawsze w stonowanym wydaniu. Do tego dochodzą naturalne tkaniny, len, bawełna, wełna, ceramika i matowe wykończenia. Drewno często pozostaje surowe lub tylko delikatnie olejowane, dzięki czemu widać jego rysunek i niedoskonałości. To one nadają wnętrzu charakter i sprawiają, że nie wygląda jak katalogowa wizualizacja.
W stylu japandi liczy się jakość, nie ilość, dlatego każdy przedmiot powinien być przemyślany i potrzebny. Dekoracje pojawiają się rzadko, często są pojedyncze i mocno wyeksponowane. Może to być ceramiczna misa, lampa o prostej formie albo gałązka w wazonie. Zamiast wielu dodatków jest przestrzeń, która oddycha i pozwala odpocząć wzrokiem.
Japandi nie narzuca się i nie dominuje, ale subtelnie wpływa na samopoczucie. I właśnie dlatego coraz więcej osób zostaje z tym stylem na dłużej.
Warto sprawdzić: 35,99 zł za bestseller w Sinsay. Ta zasłona odmieni twoje wnętrze w niecałe 5 minut