Jak wybrać idealne krzesło do pracy? Zobacz nasz poradnik

Siedzący tryb życia to prawdziwa zmora dzisiejszych czasów - poza pracą fizyczną występuje ona w dosłownie każdym zawodzie. Praca zdalna, która została z nami po pandemii jeszcze mocniej nasiliła ten problem - o ile w biurach obowiązywały pewne przepisy BHP, do których pracodawca musiał się bezwzględnie dostosować, o tyle w domu. Dość powiedzieć, że nasze codzienne stanowiska pozostawiają wiele do życzenia. Jak pomóc naszym plecom - kręgosłupowi, który najmocniej "obrywa" w tej całej sytuacji? Skoro już musimy siedzieć - siedźmy na czymś dobrym.
Przykładowe stanowisko pracy.
Fot. Sto Krzeseł

Ergonomia przede wszystkim

Jak dopasować do siebie krzesło? Przede wszystkim zwróć uwagę na jego wysokość - siedząc postaw stopy płasko na podłodze. Kąt w kolanach powinien wynosić ok. 90-100° - zbyt wysokie siedzisko będzie uciskało tył ud, za niskie zaś obciąży mocno kręgosłup i kolana. Jeśli nie da się idealnie dopasować wysokości do posiadanego biurka, rozważ po prostu podnóżek.

Ważna jest także głębokość, czyli odległość od oparcia do krawędzi krzesła - między nią a dołem kolan powinno zmieścić się na spokojnie około 2-3 palce. Niedopasowane pod tym względem siedzisko nie będzie gwarantowało naszym plecom odpowiedniego podparcia ani jakiejkolwiek stabilności. A skoro już przy oparciu jesteśmy - powinno ono wspierać naturalną krzywiznę kręgosłupa również w odcinku lędźwiowym, a nie tylko lekko dotykać łopatek. Jeśli pracujesz przez wiele godzin w jednej pozycji przyda ci się takie z zagłówkiem podpierającym szyję i odciążającym kark.

Przykładowe stanowisko pracy.
Przykładowe stanowisko pracy. fot. Unsplash

Fotel do pracy to nie sofa

Pozostaje jeszcze kwestia podłokietników - najlepiej ustaw je na wysokości blatu bądź tuż pod nim jednocześnie pilnując , żeby twoje ramiona mogły swobodnie opadać, a łokcie zginały się pod kątem ok. 90°. Wielogodzinne unoszenie ramion, które pojawia się przy zbyt wysokich blatach powoduje chroniczne napięcie karku, brak podparcia dla rąk skutkuje zaś automatycznym garbieniem się i opieraniem całego ciężaru tułowia na nieprzystosowanych do tego nadgarstkach.

Ergonomia to jednak nie wszystko - liczy się także materiał, z którego wykonany został fotel. Powinien być lekko miękki, ale sprężysty (czyli nie zapadać się jak sofa) - i koniecznie oddychający, wykonany np. z siatki, która zapobiega przegrzewaniu się. Jeśli chodzi o podstawę - pięcioramienna to absolutne minimum, które daje stabilność i wygodę ruchu. Kółka dobiera się zaś do podłoża: miękkie do twardej podłogi, twarde do dywanu. Najlepiej, kiedy takie krzesło pozwala nam na mikroruchy (np. bujanie się, lekkie odchylanie) - to aktywuje mięśnie i znacznie zmniejsza ryzyko sztywności. No i najważniejsze - musimy pamiętać, że nawet najlepsze siedzisko nie zastąpi przerw w pracy - wstawać z niego powinniśmy 45-60 minut, lekko się poruszać i porozciągać. To wydaje się niewiele, ale na dłuższą metę czyni prawdziwe cuda. 

Przykładowe stanowisko pracy.
Przykładowe stanowisko pracy. Fot. Sto Krzeseł

Różne zawody to różne wymagania

Jak to zwykle bywa odpowiedź na pytanie "jaki fotel powinienem_nam wybrać?" brzmi: to zależy. Zależy nie tylko od wyżej wymienionych parametrów naszego ciała, ale i wykonywanego przez nas zawodu. Generalna zasada brzmi: im bardziej jest on statyczny, tym ważniejsze będzie dla nas pełne wsparcie lędźwi i karku oraz możliwości regulowania. Im bardziej zaś nasz zawód jest dynamiczny (mamy w nim dużo wstawania, kontaktu z ludźmi) tym ważniejsza lekkość i mobilność krzesła.

Do tej pierwszej grupy należą z pewnością programiści czy streamerzy - dla nich stabilne podparcie lędźwiowe, regulowany zagłówek i porządne podłokietniki 3D/4D będą na wagę złota i zmniejszą  ryzyko bólu kręgosłupa, karku i napięć barków. Podobnie jak w przypadku innych twórczych zawodów (np. copywriterzy, dziennikarze, graficy) bonusem będzie tutaj aktywizująca mięśnie i mózg możliwość lekkiego bujania się - mile widziane dynamiczne siedzisko. Odpowiednio sprofilowany fotel będzie sam pilnował postawy ich ciała, kiedy zdarzy im się zatracić w twórczym transie. Mobilne krzesła przydadzą się zaś nauczycielom, korepetytorom, lekarzom gabinetowym czy terapeutom - ich krzesło musi być wygodne, ale jednocześnie lekkie, a z wyglądu raczej dyskretne, by nie przytłaczać pacjenta, klienta lub ucznia i by ten czuł się swobodnie w ich towarzystwie.

Przykładowe stanowisko pracy.
Przykładowe stanowisko pracy. fot. Unsplash
Więcej o: