Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg

Projektowanie wnętrza w zabytkowym budownictwie to sztuka równowagi. Trzeba uszanować historię budynku, zachować jego charakter, a jednocześnie stworzyć przestrzeń wygodną do codziennego życia - taką, która nie przypomina muzeum, tylko prawdziwy dom. Przed takim właśnie zadaniem stanęła ekipa Szydlik Wnętrza - i wyszła z niego obronną ręką.
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

Harmonia zamiast monumentalności. Tak powstaje przytulny pałacowy klimat

Pierwsze spotkanie z inwestorami często wyznacza kierunek całego projektu. W tym przypadku kluczowe były emocje - spokój, ciepło i harmonia, które stały się fundamentem aranżacji przestrzeni mieszkalnej pałacu z połowy XIX wieku w Podolu Wielkim. Do dyspozycji był metraż iście pałacowy - aż 205 metrów kwadratowych. Choć takie królewskie wnętrza kojarzą się zwykle z monumentalnością, tutaj postawiono na zupełnie inne podejście.

Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza
Klienci oczekiwali przestrzeni przytulnej, funkcjonalnej, a zarazem eleganckiej. Takiej, która łączy w sobie poszanowanie historii miejsca, jak również nowoczesne rozwiązania. Zadaniem, a też miłym zaskoczeniem, okazała się konieczność wkomponowania w projekt oryginalnych, inicjatywą gospodarzy odrestaurowanych, drzwi z ich portalami czy pieca.
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

Graficzne, wyraziste linie charakterystyczne dla klasyki zestawiono z miękkimi formami schodów, sof czy krzeseł. 

Tym zabiegiem nadaliśmy wnętrzu wyrazistej szlachetności, która pozostaje w równowadze z atmosferą relaksu.

Dużą rolę odegrała tutaj także kolorystyka. Zieleń (ulubiony kolor inwestorów) pojawia się w wielu elementach wnętrza i w naturalny sposób współgra z drewnem oraz różnymi odcieniami bieli, dzięki czemu przestrzeń zachowuje świeżość i lekkość, mimo historycznego charakteru budynku.

Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

Stare elementy, nowe życie. Autentyczne detale zbudowały charakter

Jednym z największych wyzwań, ale i najciekawszych elementów projektu, było wkomponowanie autentycznych detali architektonicznych w nową aranżację - klienci zdecydowali się bowiem odrestaurować oryginalne drzwi wraz z ich portalami oraz historyczny piec kaflowy. To właśnie te elementy stały się ważnymi punktami odniesienia dla całej koncepcji wnętrza. Zamiast traktować je jako relikty przeszłości, projektanci postanowili uczynić z nich integralną część nowoczesnej przestrzeni mieszkalnej.

Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

W efekcie powstało wnętrze, w którym historia nie dominuje nad codziennością, lecz subtelnie ją uzupełnia. Oryginalne detale architektoniczne współistnieją z nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi i funkcjonalnymi. Takie podejście coraz częściej pojawia się w projektach rewitalizacyjnych. Zamiast rekonstruować przeszłość w muzealnym stylu, architekci wnętrz starają się opowiadać historię miejsca poprzez dialog starego z nowym.

Sypialnia w pałacyku
Sypialnia w pałacyku Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

Funkcja wyznacza formę. Projektowanie zaczyna się od dobrego układu

Za estetyką każdego udanego wnętrza stoi dobrze zaplanowana funkcja - w tym projekcie proces aranżacji rozpoczął się właśnie od gruntownego przeanalizowania układu przestrzeni i potrzeb mieszkańców. Pierwszym krokiem była reorganizacja funkcjonalna części pomieszczeń. 

Zaczęliśmy od ustawienia istotnych elementów, które wyznaczyły dalsze kroki w aranżacji - konieczna była likwidacja nieużywanego sanitariatu i powiększenie kuchni. Następnie wyznaczyliśmy miejsce na piec do pizzy, kominek, kino domowe, schody i bibliotekę.
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

Kolejnym etapem było zaprojektowanie indywidualnych elementów wyposażenia. Barek stał się punktem wyjścia dla całej linii mebli do przechowywania w salonie, natomiast biblioteka oraz kręte, ponad czterometrowe schody na planie elipsy powierzono doświadczonym rękom stolarzy.

Jednym z elementów projektu, który był najbardziej wymagający, a z którego jesteśmy wybitnie dumni, są drewniane schody samonośne o całkowitej wysokości 430 cm.  W naszych rękach było opracowanie projektu po najmniejszy detal, jak frezy tralek czy pochwytu poręczy. Inspirację stanowiły istniejące w innej części budynku oryginalne schody, a także materiały historyczne dotyczące 170-letniego aktualnie pałacu. 
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg
Piec kaflowy, kręcone schody i biblioteka. Przerobili pałacyk na mieszkanie, a efekt zwala z nóg Jakub Nanowski dla Szydlik Wnętrza

Czytaj również: Beżowozłoty raj Klaudii El Dursi. Zaglądamy do luksusowego mieszkania celebrytki

Więcej o: