Klaudia El Dursi zdobyła popularność jako modelka i finalistka programu „Top Model", a dziś jest jedną z najbardziej charakterystycznych osobowości telewizyjnych w Polsce. Widzowie znają ją przede wszystkim jako prowadzącą program „Hotel Paradise", ale jej aktywność wykracza daleko poza ekran – modelka chętnie dzieli się w mediach społecznościowych fragmentami codzienności, w tym także swoim domem.
To właśnie tam można zobaczyć, jak wygląda jej prywatna przestrzeń. Wnętrza, które pokazuje, są eleganckie, spokojne i niezwykle spójne stylistycznie - jakby zostały zaprojektowane z myślą o tym, by codzienność płynęła w nich wolniej.
Pierwsze, co rzuca się w oczy w domu Klaudii El Dursi, to kolorystyka. Wnętrza utrzymane są w spokojnej, monochromatycznej palecie beżów, kremów i złamanej bieli, które wzajemnie się przenikają i tworzą niezwykle harmonijną całość.
Te neutralne barwy przełamują szlachetne materiały. W kuchni uwagę przyciąga potężna marmurowa wyspa - monumentalna, ale dzięki jasnej kolorystyce wciąż lekka wizualnie. Marmur pojawia się także na blatach i ścianach, a jego rysunek wprowadza do przestrzeni naturalny, subtelny dynamizm. Całość uzupełniają złote detale: lampy, elementy oświetlenia i dekoracje. Ich ciepły połysk sprawia, że wnętrza nabierają elegancji, ale nie tracą przytulności.
W domu Klaudii El Dursi ogromną rolę odgrywa światło. Duże okna przesłonięte są delikatnymi firankami, które rozpraszają promienie słońca i sprawiają, że pomieszczenia wypełnia miękkie, naturalne oświetlenie. Szczególnie ciekawie prezentuje się sypialnia - ścianę za łóżkiem pokrywają miękkie, tapicerowane panele, które nie tylko wyglądają elegancko, ale też wygłuszają przestrzeń i tworzą wrażenie przytulnego kokonu.
Wnętrza ożywia również gra faktur. Obok gładkiego marmuru pojawia się miękka tkanina boucle, jasne drewno, welurowe tapicerki i subtelne tekstylia. Dzięki temu, mimo mocno ograniczonej palety kolorów, przestrzeń wcale nie jest monotonna.
Choć wnętrza modelki wyglądają bardzo luksusowo, wiele elementów tego stylu można odtworzyć także we własnym mieszkaniu. Najważniejsza jest konsekwencja w kolorach - warto postawić na jedną spokojną paletę, na przykład beże, kremy i biele. Drugim krokiem jest zabawa fakturami.
Nawet proste wnętrze zyska charakter, jeśli połączy się różne materiały: miękką tkaninę na kanapie, drewniane dodatki, kamienny blat czy złote detale w oświetleniu. Na końcu pozostaje światło. Delikatne firanki, ciepłe lampy i miękkie tekstylia sprawią, że wnętrze stanie się spokojną, elegancką przestrzenią - bardzo podobną do tej, w której mieszka Klaudia El Dursi.