Określenie indian summer pochodzi z Ameryki Północnej i oznacza pełen słońca ciepły, słoneczny okres jesieni, kiedy z jednej strony liście już się złocą i czerwienieją, a z drugiej - pogoda nadal przypomina letnie dni. Kojarzy się przede wszystkim z intensywnymi, nasyconymi barwami natury - rdza, złoto, burgund, oliwka, terakota, ciepła pomarańcz, miód, cegła. To właśnie ta inspirowana zeschłymi liśćmi paleta kolorów jest pierwszą wskazówką, na co zwrócić uwagę przy wybieraniu wczesnojesiennych dekoracji. Postaraj się używać ich tak, by tchnęły we wnętrze lekkość i spokój przełomu lata, żeby zdecydowane kolory nie przytłoczyły twojego domu całkowicie. W utrzymaniu tej równowagi pomoże ci oparcie się na bazie w neutralach (beżach, piaskowych szarościach czy złamanej bieli), najlepiej na naturalnych materiałach takich jak len czy wełna. Wszelkie pledy poprzerzucane przez oparcia krzeseł, foteli i sof mile widziane. Nie zapominajmy tutaj także o wszechobecnych brązach- i takich w ciemnym, drewnianym wydaniu (szczególnie ciemny dąb, orzech czy teak), i jaśniejszym - rattanowym czy wiklinowym. Te dwa ostatnie znakomicie nadadzą się na przykład na osłony do doniczek.
Choć kojarzona jest głównie z kuchnią, z pomocą przyjdzie tutaj także ceramika - szorstkie naczynia w kolorach ziemi niekoniecznie muszą służyć do serwowania napojów, mogą być po prostu ozdobą cieszącą oko lub wazonem na suszone trawy czy bukiety z liści. Jeśli mieszkasz w domu, możesz na swoich drzwiach wejściowych zawiesić ozdobny jesienny wieniec, a przy wycieraczce postawić ozdobną dynię - w ten sposób już od progu będzie ci towarzyszył nowy klimat. Nie zapominaj też o odpowiednim oświetleniu - to górne nie jest we wrześniu mile widziane. Znacznie lepiej sprawdzą się wszelkie lampy stojące (na podłodze, szafkach, regałach lub biurku), jak również sztuczne lampiony i lampki łańcuchowe. Przytulny klimat podkręcą także świece - szczególnie takie w szkle, zapachowe i z drewnianym, trzaskającym przy spalaniu knotem. To właśnie takie ruchome światło sprawia, że każde wnętrze nabiera miękkości, a ostre kąty zanikają w półcieniach.
Jakimi nurtami warto się tutaj zainspirować? Oczywiście przede wszystkim nieśmiertelnym boho pełnym frędzli, ciekawych faktur i kolorów ziemi. Ono nie boi się mieszania faktur i wzorów wychodząc z założenia, że odpowiednia doza pewności siebie gospodyni obroni każde połączenie. Printy botaniczne, owocowo-warzywne i zwierzęce sprawdzą się nie tylko na tekstyliach, ale i na ścianach - mowa tutaj nie tylko o plakatach czy grafikach, ale także przyklejanych wielorazowych ozdobnych dekoracjach. W takiej jesiennej wersji sprawdzi się także doskonale wnętrze utrzymane na co dzień w stylu japandi - w tym przypadku polecamy skupić się na rdzawych i bursztynowych akcentach przełamujących jego łagodny minimalizm. Warto zerknąć też w kierunku rustykalnego nurtu farmhouse, który nie boi się nie tylko drewna, ale i metalu. Klucz do wysmakowanego indian summer we wnętrzach to po prostu nie przesadzić - wystarczy dosłownie jeden mocny akcent kolorystyczny lub wzorzysty i naturalne dodatki.