Aneks kuchenny wymyśliła... Polka! Dzisiaj jest znany na całym świecie

Ciężko wybrazić sobie w dzisiejszych czasach małe mieszkanie bez aneksu kuchennego - to sprytne rozwiązanie jest tak intuicyjne, że wydaje się towarzyszyć nam od zawsze. Znajdziemy je na całym świecie - i to nie tylko w kawalerkach, ale także sporych domach, które spokojnie na oddzielną kuchnię mogłyby sobie pozwolić. Pomysłodawczyni tego projektu, polska projektantka Barbara Brukalska zdiagnozowała potrzeby społeczne tak dobrze, że aneksy utrzymały się do dziś - i nic nie zapowiada, by miało się to zmienić.
Aneks kuchenny Brukalskiej. ('Dom, Osiedle, Mieszkanie', nr 1, 1929 r.)
fot. archiwum cyfrowe Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej

Polska urbanistka przebiła szklany sufit

Polski modernizm obfitował w wybitne umysły, których projekty zostały z nami do dziś. Jednym z nich bez wątpienia była architektka i urbanistka Barbara Brukalska, profesorka Politechniki Warszawskiej. Wraz z mężem, Stanisławem tworzyła najsłynniejsze osiedla (m. in. WSM na Żoliborzu), a jej znakomite pomysły i sprytne realizacje przyniosły jej miano prekursorki nowoczesnej architektury mieszkaniowej. Jako jedna z pierwszych Polek w tej branży miała nie lada grubości szklany sufit do przebicia, poradziła sobie z nim jednak wyjątkowo skutecznie. 

Należała do środowiska awangardy lat 20. i 30., a wśród jej inspiracji przodował Bauhaus [uczelnia artystyczno-rzemieślnicza stawiająca na przywracanie świetności tradycyjnym rzemiosłom, takim jak tkactwo, ceramika czy stolarka, przyp red.], a także Le Corbusierem [francuski architekt, urbanista, malarz i rzeźbiarz, czołowy przedstawiciel modernistycznego stylu międzynarodowego, przyp. red.] i wszelkimi naonczas nowoczesnymi koncepcjami podejść do projektowania codziennej przestrzeni mieszkalnej.

Barbara Brukalska.
Barbara Brukalska. fot. wikimedia commons

Rewolucyjny pomysł na wnękę kuchenną

Przed II wojną światową architekci zaczęli intensywnie zastanawiać się, jak zracjonalizować życie codzienne w miastach. W tradycyjnych mieszkaniach kuchnie były osobnymi, często dużymi pomieszczeniami, a to zabierało sporo miejsca. Na dobry pomysł wpadła, projektując mieszkania dla osiedla WSM na Żoliborzu, Brukalska. W pokojach dziennych stworzyła wnękę z podstawowym wyposażeniem (dzisiejszym aneksem) - w ten sposób kuchnia stawała się jedynie minimalistycznym, funkcjonalnym kącikiem blisko stołu. Nie chodziło tylko o oszczędność przestrzeni, ale i o ułatwienie życia kobietom, które w tamtym czasie zwykle prowadziły dom. Urbanistka dała im szansę na skrócenie czasu i zmniejszenie wysiłku związanego z gotowaniem i obsługą mieszkania - tym samym integrowała rodzinę i zmieniała "gosposię" w "gospodynię".

Dom Brukalskich.
Dom Brukalskich. fot. wikimedia commons

Swój pomysł zaprezentowała w 1929 roku na łamach pierwszego numeru czasopisma "Dom, Osiedle, Mieszkanie". Tak pisała:

Gdy kuchnie były duszne, ciemne, zamieszkałe przez karaluchy i nie zawsze schludne służące, domownikom i gościom musiało wystarczyć zapewnienie gospodyni o jej wprost chorobliwym zamiłowaniu do czystości i okropnym wstręcie do najmniejszego robaczka. Stwórzmy więc takie warunki, żeby to chwalebne zamiłowanie znalazło właściwy sobie teren.
Projekt wnęki kuchennej Brukalskiej opublikowany w czasopiśmie 'Dom, Osiedle, Mieszkanie' nr 1 z 1929r.
Projekt wnęki kuchennej Brukalskiej opublikowany w czasopiśmie 'Dom, Osiedle, Mieszkanie' nr 1 z 1929r. fot. archiwum Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej
Staramy się, żeby mieszkania były możliwie tanie, dostępne dla rodzin robotniczych i urzędniczych, nie posiadających służącej. Izbą, gdzie koncentruje się życie tej rodziny, jest t. zw. kuchnia mieszkalna dość duża (około 24 m²). Mamy w niej jeden kąt zajęty przez stół, ławki i krzesła - to pokój stołowy, inny kąt, dający się zasłonić firanką - to sypialnia dla starszych dzieci, wreszcie wnękę kuchenną oświetloną i przewietrzaną własnem oknem, w czasie pracy i jedzenia otwartą na izbę, potem zasłonięta firanką.
Projekt aneksu kuchennego Brukalskich opublikowany w 'Dom, Osiedle, Mieszkanie' nr 1 w 1929 r.
Projekt aneksu kuchennego Brukalskich opublikowany w 'Dom, Osiedle, Mieszkanie' nr 1 w 1929 r. fot. archiwum cyfrowe Biblioteki Głównej Politechniki Warszawskiej
Lokatorowi dajemy ją już z gotowym umeblowaniem, gdyż nikt nie zdołałby pomieścić na tej małej powierzchni swoich stołów i kredensów, często tak nieracjonalnie zaprojektowanych. (...) Przy dzisiejszej drożyźnie budowy okaże się oszczędniej zmniejszyć stosunkowo kubaturę mieszkania, a za to dać maximum mebli wprojektowanych w dane mieszkanie i odpowiadających swemu celowi.

Pomysł Brukalskiej to znakomity przykład szerszego ruchu modernistycznego stawiającego na bezlitosny funkcjonalizm i oszczędne gospodarowanie przestrzenią. 

Pozatem staramy się unikać zacisznych kącików, miejsc wykorzystywanych na składanie nigdy nie mytych naczyń i brudnych ścierek. Jeżeli ma być nieporządek, niech będzie przynajmniej widoczny.
Współczesny aneks kuchenny - zdj. poglądowe.
Współczesny aneks kuchenny - zdj. poglądowe. fot. Shutterstock

"Kuchnia frankfurcka" vs aneks Brukalskiej

Jak przyznała sama urbanistka, przy projektowaniu kuchni posiłkowała się ona wraz z mężem wzorami amerykańskimi i niemieckimi - a zwłaszcza doświadczeniami słynnej architektki Bauhausu Margarete Schütte-Lichotzky. I Polka, i Niemka miały podobne przemyślenia, jednak doprowadziły je one do zupełnie odwrotnych wniosków. Schütte-Lichotzky wymyśliła bowiem tak zwaną „kuchnię frankfurcką". Zastosowana została ona na masową skalę w budownictwie mieszkaniowym we Frankfurcie jako mieszkania dla klasy robotniczej. Główną jej ideą było potraktowanie kuchni jako laboratorium gospodyni, które oferuje całkowicie zracjonalizowaną przestrzeń pracy. Mieścić się miała ona w bardzo małym, zamkniętym pomieszczeniu (ok. 6–7 m²) i działać jak dosłownie jak linia produkcyjna w fabryce. Chodziło o skrócenie kroków i czasu spędzanego na gotowaniu. Brukalska z kolei przełamywała rolę kobiety jako "służącej we własnym domu" - różnice między koncepcjami widać na pierwszy rzut oka

Idea Polki spotkała się z dużym zainteresowaniem w Europie - aneksy kuchenne pojawiały się w mieszkaniach spółdzielczych i blokach już od wczesnych lat 30. Po drugiej wojnie światowej koncepcja rozprzestrzeniła się na cały świat - zwłaszcza gdy w latach 50. i 60. zaczęto masowo budować mieszkania o niewielkim metrażu. W latach 80. i 90. zaś aneks kuchenny przeżył drugą młodość, gdy stała się modą i standardem w krajach Zachodu. Dziś zaś jest już globalnym rozwiązaniem w projektowaniu małych mieszkań i apartamentów - a wszystko to dzięki sprytnemu pomysłowi Polki.

Więcej o: