Na pierwszy rzut oka ten dom będzie przypominał unoszącą się nad pustynnym piaskiem fatamorganę - surrealna, ażurowa elewacja w odcieniach różu i czerwieni otoczona bujnym ogrodem wydaje się zbyt nierealna, zbyt nie na miejscu. A jednak gdy przyjrzeć jej się z bliska, ta futurystyczna bryła zaprojektowana dla prywatnego zleceniodawcy pasuje tu idealnie - i to nie tylko wyglądem, ale i swoją funkcjonalnością.
- W gorącym, suchym, pustynnym klimacie oaza jest miejscem życiodajnym, zielonym, żywym i pożądanym, miejscem odpoczynku w drodze - opisuje na swojej stronie architekt. - To zaczątek każdego siedliska, cień, woda, roślinność, możliwość upraw lub hodowli zwierząt. To kojąca obecność natury, to drzewa i krzewy chroniące od wiatru i słońca.
Jednak nawet oaza nie pozostaje obojętna na gwałtowne zjawiska pogodowe. Z tym wyzwaniem Majkut poradził sobie za pomocą ciekawego (i dość rzadkiego w naszym klimacie) rozwiązania "double house", czyli dosłownie "domu wewnątrz domu". Zewnętrzna, ażurowa powłoka pełni tu funkcję osłony wewnętrznego mikroklimatu, wykorzystując do tego techniki zaczerpnięte z lokalnej tradycji. Na szczególną uwagę zasługują wind catchers, czyli konstrukcje wychwytujące wiatr - tak typowe dla budownictwa Bliskiego Wschodu, że pojawiły się nawet w filmowej adaptacji "Diuny" Herberta.
Koncepcja oazy to nie tylko ładnie brzmiąca metafora, a zupełnie realna strategia projektowa stawiająca na otoczenie zielenią, mocną ochronę przed słońcem i wiatrem oraz samowystarczalny mikroklimat wewnątrz struktury. Wspierają go zaawansowane technologie: przezroczyste ogniwa fotowoltaiczne oraz wielostopniowe, inteligentne systemy recyklingu wody, podlewania i zarządzania energią. Nic więc dziwnego, że ten ciekawy przykład architektury reagującej na klimat i ściśle z nim współpracującej przyciągnął uwagę jury Architizer A+Awards, które wyróżniło projekt w kategorii Residential - Unbuilt - Private House. Zwrócił on uwagę także OPAL Award, gdzie willa została doceniona zarówno za unikalną estetykę, jak i zastosowane technologie oraz harmonijne połączenie architektury z naturą.
- Ludzkie umiejętności potrafią chronić wrażliwe ekosystemy przed zbyt silnymi czynnikami, minimalizując ryzyka zaburzenia naturalnego cyklu - podkreśla Majkut. - Potrafimy budować i wspierać infrastrukturą to co dla nas cenne, w tym naturę. Dajemy tym mikroświatom szansę na piękne i owocne trwanie, a ludziom - na życie w tym przyjaznym środowisku.
Płynne, organiczne kształty pełne mniejszych i większych otworów, które znajdziemy zarówno na elewacji zewnętrznego domu, jak i w ścianach wewnętrznego zostały zaprojektowane są z pomocą narzędzi parametrycznych (czyli automatycznie dopasowujących się do warunków otaczających dom). Dzięki nim bryła nie tylko wygląda pięknie, ale i jest pełni racjonalna i zoptymalizowana. "Oasis" łączy się ze światem zewnętrznym przez drzwi, ażury konstrukcji, otwory i uchylne elementy szklanych tafli. Przyjmuje światło i ruchy powietrza metaforycznie falując jak ogromny pustynny namiot. I kolorystyka idealnie się tu zgadza - dominują tu kolory spalonej słońcem ziemi poprzetykane jasnymi beżami zaserwowanymi na miękkich, kojących fakturach.
Willa ta pełna jest jasnych odniesień do popularnej w regionie architektury pustynnej - jej wnętrza to zespół połączonych ze sobą i płynnie przechodzących w siebie nawzajem rzeźbiarskich form. Labirynt "baniek" skrywa te najbardziej prywatne funkcje i miejsca, a przestrzeń rodzinna i wspólna rozgrywa się w warstwie pomiędzy w wewnętrznym a zewnętrznym domem.
- Tu, pomiędzy bujną zielenią są miejsca na rodzinne posiłki, spotkania, pracę, lekturę, zabawę. Tu tworzą się zakamarki i otwarte przestrzenie - można się skryć lub pobyć razem. Istotą tego domu jest bycie w miejscu osłoniętym, ale i połączonym. Wszystko co się w nim dzieje ma swoje stopnie prywatności - wyjaśnia architekt.